 |
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Miś  potencjalny

Dołączył: 23 Lut 2008 Posty: 41
Sprawdzone: NPA, PHX, Perception
|
Wysłany: Sro, 05 Mar 2008, 21:12 Temat postu: A jednak... |
|
|
No właśnie... Wreszcie uzyskałem odpowiedź na pytanie "Czy feromony faktycznie działają?"
Dziś poraz pierwszy użyłem feromonów, a dokładniej rzecz ujmując Pheromax próbka (dalej zwany PHX ). Jeśli pozwolicie - zacznę od początku.
Paczkę zamówiłem 28.02, po około dwóch, trzech godzinach otrzymałem SMSem informację, że moje zlecenie zostało zrealizowane. Paczka doszła niesamowicie szybko, bo była dostępna już na następny dzień (Pocztą Polską!), jednak nie dostałem jej do rąk własnych, a musiałem odebrać osobiście, co uczyniłem dopiero dzisiaj (z mojej niewiedzy).
Okej, mam paczkę, jestem podekscytowany jak małe dziecko nową zabawką. Otwieram, a tam zgodnie z zamówieniem próbka Pheromaxu, NPA i gratisowe dwie saszetki Perception (za które dziękuję ). No dobra, wypadałoby otworzyć jedną z tych rzeczy. Zabrałem się wpierw za NPA. Otworzyłem, powąchałem i... Pachnie jak rozpuszczalnik! Pomyślałem sobie: "no jasne, jak coś takiego ma działać?" Nie wiem czy sobie bardziej wmawiałem, czy to był faktycznie efekt "pierwszego kontatku" z tym specyfikiem, ale wystraszyłem się, stałem się nerwowy i ogólnie poczułem się strasznie dziwnie. No ale dobra... Zabrałem się za PHX (swoją drogą zupełnie bezwonny). Jedna dawka na lewy nadgarstek, rozsmarowane o prawy i wychodze do rodziny sprawdzić efekty . Mama, tata - nic. Przez chwilę nie mogłem wziąć się do kupy. Czułem się jakbym wrócił do domu pijany i chciał za wszelką cenę to ukryć (co prawda te czasy już dawno minęły). Po chwili bardziej się wyluzowałem i poszedłem do pokoju siostry. Mam z nią dobry kontakt, ale zawsze mogło by być lepiej. Usiadłem koło niej, zaczynamy rozmawiać... Poraz pierwszy w życiu miałem taką sytuację! Siostra zaczęła się śmiać bez powodu, każde jej i moje słową rozbawiało ją do łez. Sama powiedziała że nie wie o co chodzi. Poraz pierwszy zwykłą rozmową z siostrzyczką tak się rozbawiłem. O niej samej nie będe już wspominał . Nie będe też przytaczał dokładnie zdań jakie zostały wypowiedziane przez dalszą rozmowę w każdym bądź razie kiedy opuszczałem pokój stwierdziła, że za żadko wpadam. W życiu nie miałem takiej sytuacji z siostrą, jak już to kończyło się kłótnią. Pozatym ja do niej przychodziłem tylko i wyłącznie coś pożyczyć, odebrać albo zapytać więc nasze konwersacje nigdy nie kończą się tak dobrze jak dziś. Czyli jednak coś muszą działać te fero - moja pierwsza myśl...
Kiedy na początku, zanim zamówiłem fero czytałem opowieści i opinie na forum, byłem przekonany że większość z nich to czysty efekt wmawiania sobie pewnych sytuacji. Na niektóre miałem wręcz ochotę odpisać: "to że cie pies po mordzie lizał nie znaczy, że to zasługa feromonów ". Jednak dziś spróbowałem i zrozumiałem.
Potem zastosowałem jeszcze troszkę NPA i poszedłem pogadać z kumplami. Wcześniej śmiałem się kiedy ktoś pisał że przedawkował i rozbolała go głowa... Więc nie uwieżycie ale mnie też zaczęła boleć! W zasadzie nie wiem czy to wina intesywnego zapachu czy zbieg okoliczności, ale czemu zaczęła boleć tuż po zastosowaniu NPA? Tak czy inaczej chyba nie przedawkowałem bo z kumplami rozmawiało się przyjemnie i płynnie. I tu kolejna sprawa. Kiedy przeczytałem jak ktoś napisał, że "widać było że czuli do mnie respekt", albo "po ich zachowaniu widziałem, że liczą się z moim zdaniem", to poprostu nie mogłem uwieżyć i stwierdziłem że to bajka. Dziś sam doświadczyłem tego dziwnego uczucia i w pełni zrozumiałem o co chodziło. Nie mogę do końca stwierdzić, że to dawka dziwnie pachnącej substancji sprawiła że koledzy poczuli szacunek czy poprostu mi się tak wydawało, ale jedno jest pewne - nawet jeśli mi się wydawało to nic nie szkodzi, to uczucie było bardzo sympatyczne i pobudzające do rozmowy.
To dopiero pierwszy dzień. Jestem pewien że feromony przyniosą mi o wiele więcej przygód które z przyjemnością opisze Wam tutaj.
Jak na pierwszy raz: super, ale mogłoby być ekstra! Na jedno pytanie już mam odpowiedź: a jednak działają  _________________ There is no spoon  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
hank nowy
Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 10
|
Wysłany: Sro, 05 Mar 2008, 23:23 Temat postu: |
|
|
nie rozumiem, ty piszesz ze NPA smierdzi a PHX jest bezwonny, a w innych watkach az kipi od opinii ze PHX smierdzi najbardziej.
Wiec jak to z tym jest? |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Miś  potencjalny

Dołączył: 23 Lut 2008 Posty: 41
Sprawdzone: NPA, PHX, Perception
|
Wysłany: Sro, 05 Mar 2008, 23:32 Temat postu: |
|
|
Ja również się dużo naczytałem w innych wątkach o zapachu PHX, ale chyba żaden z posiadaczy próbki o tym nie wspominał? Mowa była tylko o pełnych wersjach feromonu.
No a pozatym też nie wiem jak to jest Może próbka jest nieco bardziej rozcieńczona i zapachu poprostu nie ma, albo ma słaby? A może jestem jedną z tych szczęsliwych osób która nie czuje tego zapachu? (w sumie moja siostra też nie czuła - dałem ręke do powąchania (łaskawy jestem nie? ). Sam nie wiem!
Wiem za to, że mój NPA ma bardzo intensywny zapach i najbardziej porównać go mogę do rozpuszczalnika. _________________ There is no spoon  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
hank nowy
Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 10
|
Wysłany: Sro, 05 Mar 2008, 23:43 Temat postu: |
|
|
No nie wiem czy z tym szczesliwcem ze nie czujesz to ie przesadziles, bo raczej chodzi oto co inni od ciebie czuja.
Tak z ciekawosci czym to przykrywasz? |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Miś  potencjalny

Dołączył: 23 Lut 2008 Posty: 41
Sprawdzone: NPA, PHX, Perception
|
Wysłany: Czw, 06 Mar 2008, 00:11 Temat postu: |
|
|
PHX niczym nie przykryłem, bo stwierdziłem że nie ma takiej potrzeby A zapach NPA coprawda zniknął po 2 minutach całkowicie, ale psiknąłem sobie na to wodę toaletową Dolce & Gabbana Pour Homme. Osobiście polecam gdyż jest niesamowicie intensywna i wytrzymała! Nie będzie zapachu którego nie pokryje  _________________ There is no spoon  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
hank nowy
Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 10
|
Wysłany: Czw, 06 Mar 2008, 00:14 Temat postu: |
|
|
| zniknal po 2 minutach? serio jak to czytam to mam wrazenie ze kupujemy te feru u innego dilera.. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Miś  potencjalny

Dołączył: 23 Lut 2008 Posty: 41
Sprawdzone: NPA, PHX, Perception
|
Wysłany: Czw, 06 Mar 2008, 00:20 Temat postu: |
|
|
Przestałem czuć ten zapach jeszcze zanim się spryskałem tym D&G (czyli po ok. 2 min od aplikacji)! Nie wiem dlaczego, chyba zaczne się czuć gorszy  _________________ There is no spoon  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
ferum  uzależniony
Dołączył: 16 Lip 2006 Posty: 339
|
Wysłany: Czw, 06 Mar 2008, 11:24 Temat postu: |
|
|
Każdy człowiek inaczej odbiera feromony. Miś nie jest jedyną osobą, która wyczuwa zapach NPA, a nie wyczuwa PHEROMAX. To jak najbardziej naturalne zjawisko. Jesteśmy ludźmi i różnimy się. Wbrew pozorom, wiele osób w ogóle nie wyczuwa zapachu PHEROMAX. Piszą jednak na forum najczęściej ci, którym PHEROMAX nie pachnie zbyt ładnie. Osoby, dla których zapach PHEROMAX lub NPA jest neutralny najczęściej nic nie piszą na ten temat, ponieważ nie ma takiej potrzeby. _________________ Zanim cokolwiek napiszesz, przeczytaj: http://ferum.pl/wielkie-faq-feromonow-t268.html
Nie wiesz, który produkt wybrać? Zobacz: http://www.feromony.pl/gama
Pozdrawiam!
Ferum
ferum@feromony.pl
http://www.feromony.pl |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kkkkk0 uzależniony
Dołączył: 22 Kwi 2007 Posty: 231
Sprawdzone: pheromax BTB Npa
|
Wysłany: Pią, 07 Mar 2008, 15:28 Temat postu: |
|
|
O tóż to.......;d _________________ hehehe |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Miś  potencjalny

Dołączył: 23 Lut 2008 Posty: 41
Sprawdzone: NPA, PHX, Perception
|
Wysłany: Pią, 07 Mar 2008, 17:21 Temat postu: |
|
|
Witam!
To kolejny dzień moich testów z NPA i PHX. Niestety wyniki coraz bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu, że magiczna moc feromonów, jakże zachwalana przez szerokie grono użytkowników jednak nie działa.
Wczoraj byłem w pubie z kumplami. Wiadomo, dużo dymu, dużo ludzi to też dawka nieco większa. Nie zaobserwowałem żadnych nadzwyczajnych rzeczy. Nawet jednej najmniejszej. Powiedziałbym że wręcz odwrotnie, kobiety nie zwracały na mnie uwagi, mimo że przeprowadziłem rozmowę z jedną znajomą i nieznajomą to w ich zachowaniu nie było nic co wskazywać by mogło na działanie feromonów.
Dziś kolejna faza testów. Wziąłem dwie chusteczki. Jedną spryskałem NPA + perfum, drugą samym perfumem. W zapachu praktycznie nie było różnicy. Podałem obie chusteczki siostrze do powąchania. Po kilku minutowej analizie siostra wybrała zdecydowanie chustkę nr 2 czyli tą bez fero. Następny test. Tym razem z PHX. Rezultat - IDENTYCZNY! No ale żeby wykluczyć maksymalnie możliwość przypadkowej pomyłki, następny test tyczył się trzech chusteczek. Jedna spryskana NPA, druga PHX, trzecia tylko perfumem. I co? Nie uwierzycie, ale wybrała tylko tą z samym perfumem . Kolejny test, tym razem zmieniłem obiekt, ponieważ siostra podziękowała za współ pracę. Teraz mamusia. Trzy chustki, na jednej NPA, na pozostałych dwóch sam perfum. Oczywiście mama wskazała chustkę na której nie było fero.
Naturalnie to nie koniec moich testów, mam jeszcze wiele różnych pomysłów, ale póki co wynik: NEGATYWNY! _________________ There is no spoon  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Miś  potencjalny

Dołączył: 23 Lut 2008 Posty: 41
Sprawdzone: NPA, PHX, Perception
|
Wysłany: Sob, 08 Mar 2008, 03:47 Temat postu: |
|
|
Właśnie wróciłem z klubu.
Sytuacja podobna jak wczoraj z tym że dawki inne. 2 x PHX (2ml) i delikatnie NPA (przetarcie palcem po wieczku). Efekty? Hmm... Ciekaw jestem, czy byłoby inaczej gdybym fero nie zastosował. Kilka dziewcząt zainteresowanych, niektóre mniej lub bardziej, spojrzenia, uśmieszki, jakieś parę miłych słów, znaczących gestów, ogólem nic specjalnego i nic co nie mogło się zdażyć bez fero. Ciężko powiedzieć jaki wpływ na to miały feromony. Wiadomo że mógłbym się na siłę doszukiwać efektów, ale naprawdę nie stało się nic czego bym się nie spodziewał. Oczywiste jest też że nic nie stanie się samo, ale nawet moje działania nie sprawiły znaczących zmian.
Jedyny plus tego wszytskiego, to fakt że nie zdażyła się żadna sytuacja która sprawiłaby że poczułbym się źle. To dziwne bo przy dwóch wyjściach na miasto pod rząd zawsze byłoby coś co by mi wieczór zepsuło, a tym razem wręcz przeciwnie... Może to jest właśnie ta magiczna moc?
Wiele osób tu pisało "zapomnij że masz na sobie fero, a one wówczas dadzą znać o sobie najbardziejj". Ja właśnie czekam na ten moment. Zarówno kiedy zapomne (a ciężko) i kiedy pokażą co potrafią.
Naturalnie to nie koniec  _________________ There is no spoon  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Miś  potencjalny

Dołączył: 23 Lut 2008 Posty: 41
Sprawdzone: NPA, PHX, Perception
|
Wysłany: Sob, 08 Mar 2008, 19:26 Temat postu: |
|
|
Kontynuując swój wątek na temat testów feromonów, pragnę dopisać (jak na blogu ) że dzisiaj wybieram się na pokerową noc do kumpla i mam w planach pół kropli NPA pod nos. Ciekawe czy fero przyniosą mi szczęście w kartach i czy wygram Przyda się respekt ze strony "przeciwników" i delikatne pobudzenie do gry Jak wrócę to napisze o efektach tegóż chyba pierwszego tego rodzaju tutaj testu
Mam też nadzieję, że nikt nie ma mi za złe, że umieszczam posty z wynikami swoich "badań" jeden po drugim? _________________ There is no spoon  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
simon_85  uzależniony

Dołączył: 24 Lip 2006 Posty: 270
Sprawdzone: Pheromax,Chikara,The Edge, Perception
|
Wysłany: Sob, 08 Mar 2008, 19:37 Temat postu: |
|
|
Nikt Ci nie ma za zle, przynajmniej kontynuujesz w swoim watku.Sorry ale jak Ty chcesz testowac feromony w grze w karty?Ze niby feromony sprawia ze te najlepsze karty beda do ciebie "przychodzic"?.Nom niby bedzie respekt ze strony przeciwnikow, ale radze Ci wiecej chodz do klubow, i tam testuj na dziewczynach bo chyba po to je masz  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Miś  potencjalny

Dołączył: 23 Lut 2008 Posty: 41
Sprawdzone: NPA, PHX, Perception
|
Wysłany: Nie, 09 Mar 2008, 01:42 Temat postu: |
|
|
Nie chodzi o karty, tylko o nastawienie innych graczy do mnie, to dosyć ważne w pokerze. Nazwałem to 'testem' bo tak wyszło przy okazji. Apropos, wynik testu (biorąc pod uwagę działanie feromonów) można uznać jako pozytywny - zbyt duża pewność siebie Jestem pewien, że to zasługa feromonów, gdyż zwykle jestem rozważny i opanowany, tym razem było odwrotnie. Na kolegach nie zauważyłem nic szczególnego, za to jeśli chodzi o ogół zachowań (na szerszą skalę, odkąd zacząłem stosować feromony wogóle w kontaktach z ludźmi) to zauważyłem dużą zmianę, czyli wszytsko to o czym piszą inni użytkownicy (przy działaniu NPA na męższczyzn) - respekt, zainteresowanie itd. Bardzo mnie to cieszy!
Testy trwają  _________________ There is no spoon  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Miś  potencjalny

Dołączył: 23 Lut 2008 Posty: 41
Sprawdzone: NPA, PHX, Perception
|
Wysłany: Sro, 12 Mar 2008, 23:35 Temat postu: |
|
|
Wczoraj odbyła się próba PHX w tramwajach i autobusach oraz na dziewczynie. Rezultaty postanowiłem opisać pokrótce niżej.
PHX, dwa małe psiknięcia (1/3) na szyje. Na to D&G i w drogę na tramwaj. Wchodzę do tramwaju i szok Tak jak zawsze przy tej ilości ludzi widziałbym conajmniej 50 par oczu wlepionych, tymrazem byłem niezauważalny. Czułem się jak duch, ludzie na mnie wpadali, nie przepraszali, popychali, szturchali i... nie widzieli mnie! Nikt naprawdę, nikt nawet się nie spojrzał na mnie! Byłem w siódmym niebie... Nareszcie nikt się na mnie nie gapi, nienawidzę jak ludzie na nic innego się nie patrzą tylko na mnie, nie wiem może mam jakąś fobie Potem wsiedli nawet znajomi i stali odemnie mniej niż 10cm i też mnie nie zauważyli .
Reakcja dziewczyny była zaskakująca: stwierdziła że mam zupełnie nowy perfum, że czuć go na kilka metrów odemnie, nie mogła uwieżyć że to ten sam którego używam już od kilku lat, stwierdziła że to coś podejżanego i przez kolejne 2 godziny co chwile mówiła, że nie może się tego zapachu pozbyć. Wspomniała też coś o "dziwnej, nieokreślonej nutce", ale ogólnie zapach ją drażnił i zabroniła mi tego używać.
Dzisiaj w podróży tramwajem po minimalnej dawce PHX nie zaobserwowałem nic szczególnego u dziewcząt. Głównie spojrzenia, nic wielkiego. No może jedna była nastawiona wyraźnie "w moją stronę"
Niestety testy z PHX już się skończyły, bo niestety cały flakonik mi się wylał w spodniach Nie wiem jak to się stało, ale włożyłem do tylniej kieszeni i kiedy go wyjmowałem był otwarty i pusty Uważajcie więc na swoje flakoniki z próbką PHX, gdyż bardzo łatwo się odkręcają i wylewają Na zwrot nie mam co liczyć nie?  _________________ There is no spoon  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|