 |
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
smk nowy
Dołączył: 22 Cze 2007 Posty: 6
Sprawdzone: oswajam BTB for Men i probke PHX;)
|
Wysłany: Pon, 25 Cze 2007, 20:54 Temat postu: feromony a nastrój |
|
|
Witajcie Jestem nowym ferumowiczem, pierwszy dzien uzywam BTB, co ciekawe nie jest dla mnie bezwonny, lecz ma lekko slodkawy aromat. Wyczuwam jakies zmiany w swoim zapachu, ale generalnie humor mi dzis siadl i ludzie mnie raczej unikali...
Mam takie pytanko: jakie sa Wasze obserwacje na dzialanie syntetycznych feromonow jak macie kiepski nastroj? (zmeczeni, skwaszeni i nic sie Wam nie chce ) |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Czesio nowy
Dołączył: 17 Maj 2007 Posty: 5
Sprawdzone: testuje BTB
|
Wysłany: Pią, 29 Cze 2007, 00:20 Temat postu: |
|
|
| To zależy od dawki. W moim przypadku 1,5 kropli to max. powyżej tego, coraz więcej ludzi źle mnie odbiera, a i sam jakoś nie mamm zbyt dobrego nastroju. Dawkuję teraz bardzo ostrożnie i jest ok. Nie lubię też, kiedy zapach btb w jakiś istotny sposób wpływa na zapach moich perfum, bo w pewnym momencie sam dla siebie pachnę mało atrakcyjnie (nawet jak proporcja sie zgadza, a mam tego na sobie po prostu za dużo). pozdr. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
smk nowy
Dołączył: 22 Cze 2007 Posty: 6
Sprawdzone: oswajam BTB for Men i probke PHX;)
|
Wysłany: Pią, 29 Cze 2007, 06:34 Temat postu: |
|
|
| Czesio napisał: | | To zależy od dawki. W moim przypadku 1,5 kropli to max. powyżej tego, coraz więcej ludzi źle mnie odbiera, a i sam jakoś nie mamm zbyt dobrego nastroju. Dawkuję teraz bardzo ostrożnie i jest ok. |
Ja przy pierwszej aplikacji niezbyt wiedzialem ile bedzie okej dla mnie. Ale zaczalem robic tak, ze aplikuje po pol kropli (odmierzonej przez odwrocenie buteleczki zatkanej palcem) od "za uchem" do centrum szyi, z obu stron, i po pol kropli na zewnetrzna strone nadgarstkow. W sumie, wiec ok. 2 krople.
Czuje sie bardziej pewny siebie po aplikacji, co wplywa dodatnio na moj nastroj Nawet, jak byl on dosyc podly, to mialem niezly feedback z otoczenia
Natomiast, poniewaz 8 godzin spedzam w pracy, to wychodzac poprawiam (fero sie utrzymuja 4-6h ponoc)... i wczoraj chyba troszke przesadzilem, bo zrobilo mi sie goraco i glowa zaczela bolec, ale jakies 30 minut pozniej to przeszlo. Zas ostateczny efekt bardzo mily - poszedlem do restauracji na obiad i kelnerka to mnie tam pozrec chciala
Mam jednak wrazenie, ze powinienem byl mniej BTB uzyc, albo porzadnie umyc miejsca poprzedniej aplikacji? (tylko w firmie nie bardzo mam mozliwosc powalczyc z mydlem... )
| Czesio napisał: | | Nie lubię też, kiedy zapach btb w jakiś istotny sposób wpływa na zapach moich perfum, bo w pewnym momencie sam dla siebie pachnę mało atrakcyjnie (nawet jak proporcja sie zgadza, a mam tego na sobie po prostu za dużo). pozdr. |
Ja wyczuwam nute BTB caly czas, nawet zaraz po przykryciu miejsc aplikacji perfumami (ostatnio glownie Zeta Zegny, ale dzis moze sprobuje zakryc Kenzo Air), a potem jak perfumy powolutku ulatuja, to jak powacham nadgarstek to czuje glownie fero... Dla mnie calkiem milo pachnie, ale nie wiem jak to inni postrzegaja... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|