 |
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
akamanah nowy
Dołączył: 02 Paź 2010 Posty: 2
|
Wysłany: Sob, 02 Paź 2010, 19:13 Temat postu: feromony vs natural |
|
|
hmmmm...... od czego tu zacznę
KIM JESTEM ????? jestem człowiekiem co interesuje się uwodzeniem od ponad 3 lat ....
o feromonach dowiedziałem sie jakieś 2 lata temu nie wchodziłem bo byłem sceptycznie nastawiony jednak kiedyś wykryłem u kolegi w torbie PHEROMAX pytałem sie czy to działa itp.(był zdziwiony że wiem co to jest i do czego służy) powiedział mi że widział efekty itp.
zacząłem czytać tony materiałów na temat feromonów na 10 komentarzy było 4 negatywów...
kupiłem KAŻDY rodzaj feromonów z strony feromony.pl alchemy phx i resztę....
co stwierdziłem????? nie działają!!!!!! może sie mylę ale ja nie wypatrzyłem zmian a to że uwodzenie jest moją pasją wiec normalne jest że obserwuje ruchy kobiety po użyciu fero i bez nich 0 ZMIAN i tyle ....
jedyny plus feromonów jest to że nakładając je zwiększasz sobie pewność siebie ale po co komu fałszywe przekonanie pewności siebie???
kurde przecież można mieć PRAWDZIWĄ pewność siebie????
chłopaki chcecie magiczna pigułkę na podryw ????
wychodźcie dziennie na miasto i zagadajcie do 4 lasek a po miesiącu już ŻADNE FEROMONY nie będą ci potrzebne uwierz mi!!!!!!!! polecam ebook (uwodzić uwodzicielki )
każdy trener uwodzenia w Polsce któremu nie zapłacono za reklamę tego twierdzi że feromony to szajs i tyle
wiec tu apel do wszystkich chłopaków nie nabijajcie im kaps tylko uwierzcie w siebie
tak na marginesie zadziwiające jest to że WIELE ludzi poszukuje magicznych pigułek np. na podryw na schudniecie i wiele innych aspektów życia a tak naprawde nie zdaja sobie sprawy że lekarstwo na ich problemy znajduje sie w nich samych
feromony są jak sterydy dopóki bierzesz jesteś silny (psychicznie)!!!!!jeśli zaś przestaniesz wracasz do punktu wyjścia i tu zatacza sie błędne koło....
wielu z was mnie pojedzie a wielu z was bedzie wiedziało o co tu tak naprawdę chodzi osoba zajmująca sie uwodzeniem 2 miesiące nie jest w stanie tego pojąc gdy zaś posiedzisz w społeczności rok dwa zrozumiesz wszystko....
pozdrawiam wszystkich:
DARK ANGEL _________________ lol |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
traq  uzależniony

Dołączył: 16 Lip 2009 Pochwał: 1 Posty: 574
Sprawdzone: Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6
|
Wysłany: Sob, 02 Paź 2010, 21:00 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | feromony są jak sterydy dopóki bierzesz jesteś silny (psychicznie)!!!!!jeśli zaś przestaniesz wracasz do punktu wyjścia i tu zatacza sie błędne koło....
|
Ile ich używasz, żeby wysnuwać takie wnioski? Ja używałem fero regularnie jakiś rok temu, może trochę ponad. Teraz nie czuje takiej potrzeby, a moja pewność siebie nie uległa spadkowi.
Z resztą się zgadzam po części, ale generalnie nie masz racji. Fero działają. Wiem to z autopsji i dużo ludzi to potwierdzi.
Są osoby, na które fero nie działają. Są też osoby, które twierdzą że efektów nie widzą. Najlepiej przekonać się samemu, kasy się przecież nie ryzykuje, bo w każdej chwili można oddać i dostać pełen zwrot.
Jeśli nie działało to odeślij, masz gwarancję _________________ feromony
feromony
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
akamanah nowy
Dołączył: 02 Paź 2010 Posty: 2
|
Wysłany: Nie, 03 Paź 2010, 10:06 Temat postu: kontrargumenty |
|
|
odpowiem ci panie traq na twojego posta
pytasz ile ich używałem żeby wyciągnąć wnioski ?????
używałem ich aż do wykończenia zapasów każde mieszałem eksperymentowałem zwiększałem dawki zmniejszałem je APLIKOWAŁEM
na każdy sposób wiedziałem że potrzeba cierpliwości bo i w uwodzeniu kobiet ona jest potrzebna .....
kiedy się skończyła moja cierpliwość ???? w dniu kiedy aplikowałem ostatni raz feromony bo już wyczerpałem je .....
dla dopełnienia moich słów
mam 2 BARDZO zakompleksionych uczniów
i testowałem na nich feromony ......
to był piątek dałem mojemu koledze feromony o 6 RANO powiedzeniem mu na jakiej podstawie działają i przed praca je zapikował ......
OKŁAMAŁEM GO W JEDNYM powiedziałem mu że działają one na skórze 24 h od zapikowania a działają 6 h max.... o 14 w pracy brał prysznic zapewne zmyl wszystko do 0
była 23 pojechaliśmy na dyskotekę był tak podniecony że ma na sobie feromony że podszedł do 10 kobiet i zagadał i prowadził rozmowę bez żadnego problemu
a przedtem nawet nie potrafił zapytać pięknej kobiety o godzinę...
po dyskotece kolega powiedział lukasz jesteś świetny feromony działają dziękował mi chyba z 30 min.....
poczekałem az sie uspokoi i powiedziałem mu ze okłamałem go że feromony działają 24 h bo działają tylko 6 h czyli teoretycznie o 14 juz nic nie było ...
pokazałem mu ulotkę fero i sam się przekonał ze działają tylko 6 h i na dodatek aplikowałem te najsłabsze alchemy ....
tego dnia
powiedziałem mu to nie feromony poderwały te 10 kobiet po prostu uwierzyłeś w siebie......
twierdzisz ze twoja pewność siebie nie zmalała ?????
to podejdź do naprawdę sexownej kobiety
i powiedz "cześć przechodziłem obok ciebie i zrobiłaś na mnie ogromne wrażenie chciałbym cie poznać " nie owijaj w bawełnę idz z naprawdę szczerym otwarciem do kobiety idź bez fero...
podejdź do 10 naprawdę pięknych lasek z takim otwarciem
8 na 10 cie oleje i co zrobisz????? powiesz sobie że nie miałeś feromonów i temu cie olała....... przełknij gorzką prawdę to nie brak feromonów tylko brak doświadczenia
tak na marginesie zadziwiające jest to ze jak mój uczeń miał tego dnia na sobie feromony kobieta podeszła do niego i zapytała się czy jechał już autobus 52 .... podniecił się nie bywałe Bo stwierdził ze jak by nie fero to by ona nawet nie podeszła uśmiałem się naprawdę ...
to samo dotyczy forumowiczów wystarczy ze kobieta sie do niego uśmiechnie z końca autobusów juz myśli ze to zasługa feromonów
a nawet nie pomyśli ze zwyczajnie normalnie wpadł jej w oko
NO ALE TO NA MARGINESIE
juz tu nie bede pisał bo nie czuje takiej potrzeby myślę ze te 2 wiadomości starcza aby nawrócić i zachęcić innych do działania i wiary w własne siły i własną pewność siebie
ten post to zapowiedź zapowiedzi odpowiedzi
życzę ci kolego jak najlepiej
DARK ANGEL _________________ lol |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
traq  uzależniony

Dołączył: 16 Lip 2009 Pochwał: 1 Posty: 574
Sprawdzone: Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6
|
Wysłany: Nie, 03 Paź 2010, 15:10 Temat postu: |
|
|
Co do tego, że fero siedzi na skórze tylko 6h to według mnie nie prawda. Znacznie dłużej da się je wyczuć, dlatego trzeba szorować miejsce aplikacji przed kolejnym użyciem.
Tak czy siak faktem jest, że NPA dodają pewności siebie. Testowałem na sobie.
| Cytat: | twierdzisz ze twoja pewność siebie nie zmalała ?????
to podejdź do naprawdę sexownej kobiety
i powiedz "cześć przechodziłem obok ciebie i zrobiłaś na mnie ogromne wrażenie chciałbym cie poznać " nie owijaj w bawełnę idz z naprawdę szczerym otwarciem do kobiety idź bez fero... |
Nie napisałem, że moja pewność siebie PRZED stosowaniem fero lub w trakcie byłaby mi w stanie pozwolić na coś takiego. Tu chodzi o mój psychiczny komfort w przeróżnych sytuacjach. NPA działało na mnie tak, że dawało ukojenie... uczucie stresu i obawy znikały momentalnie. To jest dla mnie pewność siebie, a nie to do ile osób podejdę i co im powiem.
Gdy moja pewność siebie jest duża zazwyczaj nie trafiam na kobietę piękną na tyle, żeby wzbudzić moje zainteresowanie Nie no żarcik  _________________ feromony
feromony
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
faisca777  potencjalny
Dołączył: 17 Cze 2007 Posty: 37
Sprawdzone: Perception, BTB, PHX, PHX OXY, Chikara, Perfect Ten, Relationship Magic, The Edge, NPA, Alchemy
|
Wysłany: Wto, 05 Paź 2010, 23:26 Temat postu: Szok |
|
|
Mnie osobiście zaskakują coraz bardziej kuriozalne tematy poruszane na tym ferum.
Ciągle pojawiają się osoby, które mówią "to nie działa", "szajs", "pic na wodę".
No, dobra, jest to wolność myśli, wolność słowa i wolność poglądów i nie zamierzam tego krytykować. Nie lubię się kłócić, jestem niekonfliktowy. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje
Ja osobiście jestem wieloletnim zaawansowanym użytkownikiem i mam akurat chwilę czasu, więc wystawię tutaj po prostu swoje "świadectwo", aby pokazać jak to wygląda u mnie, a potencjalni użytkownicy będą mieli wybór: uwierzyć lub nie.
Zacząłem używać feromonów, ponieważ szukałem czegoś, co pomoże mi umiejętnie komunikować się z kobietami.
Dziewczyny zachowywały się w stosunku do mnie kompletnie bezzasadnie i nieadekwatnie do sytuacji, w związku z tym starałem się to zrozumieć.
Nie uważam się za uwodziciela, ale od trzech lat siedzę w tej tematyce. Czytałem poradnik BadBoya, Dawida X, czytałem "Grę" Neilla Straussa, oglądałem wykłady Mystery'ego - wiem o uwodzeniu dużo.
Poza tym zawsze uchodziłem za człowieka przystojnego i eleganckiego - wszyscy mi to mówili. Nie chodzi o to, żebym miał się tutaj przechwalać czy wywyższać, ale po prostu mam bardzo dobre zdanie o sobie i swoim wyglądzie. Jestem wysoki, dobrze zbudowany, noszę markowe ciuchy itd.
Problem było dla mnie natomiast to, że będąc taki "ładny" nie czułem się "atrakcyjny". Poznawałem dziewczyny, a im zwisał mój wygląd czy osobowość. Jak się spodobałem jakiejś, to szybko się zniechęcała do mnie.
Attraction oznacza PRZYCIĄGANIE, podczas, gdy ja byłem ODPYCHAJĄCY. A więc wedle opinii wielu ludzi byłem miły, ładny, inteligentny, bla bla bla, a ja i tak nie wierzyłem w siebie.
Streszczę się w kilku najważniejszych punktach:
-> zacząłem używać najlżejszych fero typu Perception
-> z początku nie zauważyłem wielkich zmian
-> z czasem zauważyłem nieoczekiwaną zmianę samopoczucia na lepsze: świetne samopoczucie, chęć do śmiechu, zabawy, zwiększone libido i wpływanie na zmianę nastroju u innych ludzi
-> zacząłem kupować mocniejsze feromony: PHX, BTB, Chikara, Perfect Ten i za każdym razem widziałem większe zaangażowanie osób rozmawiających ze mną;
-> stosowałem mixy; bardzo często wpadałem w nadmierną wesołość i euforię, bardzo dużo się uśmiechałem;
-> pracowałem nad sobą, nad swoim charakterem, a fero mi pomagało
-> poznałem mnóstwo dziewcząt w różnym wieku
-> rozbawiam ludzi do łez, ile razy mam coś na sobie i zaczynam nawijać
-> odkładałem czasem fero na kilka tygodni i miałem trochę mniej energii, nie byłem już tak często zauważany, dużo rzadziej miałem ochotę na seks, mniej się uśmiechałem, ale jakoś dało się żyć
Napiszę jeszcze kilka zdań:
-> Uważam, że firma sprzedająca fero nie kłamie.
-> Sądzę, że te substancje rzeczywiście zmieniają moje samopoczucie i samopoczucie ludzi wokół mnie, ponieważ z nimi byłem uczestnikiem wielu wspaniałych przygód, których moim zdaniem nie przeżyłbym bez nich, a na pewno nie na tak wysokim poziomie.
-> Jestem zdania, że to jest niemożliwe, że tyle tysięcy razy, ile używałem różnych produktów feromonowych mogła zadziałać moja własna autosugestia .
Jak dla mnie, to feromony są jakimś unikalnym zjawiskiem chemicznym, które wywołuje pewne reakcje.
Podam przykład, może głupi, ale zawsze, to jakiś przykład: KAWA - gdy wypiję filiżankę mocnej kawy, to: serce szybciej mi bije, na pewien okres czasu zmęczenie mi przechodzi i odechciewa mi się spać.
Fero, to oczywiście coś zupełnie innego niż ciecz do spożywania, ale u mnie jest tak, w tej chwili: PHY OXY - psikam się rano, jedna dawka, po minucie jestem dużo weselszy, mam więcej energii, mam ochotę biegać, tańczyć, bawić się i śmiać, czuję się jak zakochany nastolatek, ludzie patrzą na mnie dłużej niż 3 sekundy, dziewczyny także, ludzie więcej się przy mnie uśmiechają, każda dziewczyna, z jaką zaczynam rozmowę jest mi bardzo przychylna, jestem też odprężony.
BTB = po użyciu jednej kropli - wesołość, gadatliwość, otwartość, rozmowność, zarówno u mnie, jak i u innych.
Przykładów mogę mnożyć. Opisałem wiele historii mojego użycia feromonów, więc odsyłam do lektury. Mogę mówić/pisać na temat feromonów całymi godzinami, ponieważ zdobyłem na ten temat rzetelną wiedzę teoretyczną i doświadczenie praktyczne. Uwodzenie też przychodzi mi o niebo łatwiej niż np. 3 lata temu.
Nie zamierzam tutaj pisać także o moich problemach i o sobie samym, bo nie to jest tematem mojego postu. Nie chcę też fero reklamować czy polecać. Po prostu poczułem potrzebę podzielenia się tym, co ja wiem, co czuję i co myślę.
akamanah - mam szacunek do tego, co robisz. Wbrew obiegowym opiniom, które mówią, że uwodzenie to "oszukiwanie, okłamywanie, bycie narcystą i egoistą" ja uważam, że uwodziciele są potrzebni. Chociażby po to, aby budzić męską siłę u zakompleksionych chłopców. Ja działam według myśli Dawida deAngelo: "Uwodzenie sugeruje podstęp (...) Ja tego nie uczę (...) Dla mnie sztuka uwodzenia, to proces doskonalenia się do momentu, aż mężczyzna zaczyna przyciągać kobiety niczym magnes".
Natomiast jest mi strasznie przykro, że, jak sam napisałeś, wykorzystałeś mnóstwo feromonów, cierpliwie testowałeś i niczego nie zauważyłeś. Naprawdę nie potrafię tego wyjaśnić. Ja pragnę życzyć wszystkim ludziom, aby poczuli to, co ja pod wpływem feromonów, zresztą ludzie, których spotykam SĄ POD WPŁYWEM, chociaż o tym nie wiedzą.
Mam tylko pewne przypuszczenia, dlaczego u Ciebie nie działały:
a) może jesteś na tyle rozrywkowy, pewny siebie i czarujący, że nie zauważyłeś różnicy?
b) może jesteś jednym z jakichś nietypowych ludzi, na których feromony w jakiś dziwny sposób nie oddziałują? Przypominam, że feromony nie są wyczuwalne węchem! Tylko są to lotne cząsteczki odbierane przez narząd VNO w nosie, który łączy się z mózgiem - w którym zresztą następuje swoista reakcja chemiczna, polegająca m. in. na tym, że wydzielane są hormony odpowiedzialne za dobry nastrój. Może masz jakiś zanik VNO? (Nie wiem, czy biolodzy się ze mnie teraz nie śmieją )
Nie mam więcej pomysłów niestety.
Taka sytuacja, w której ktoś używa fero dłuższy czas i nie widzi zmian na lepsze jest jak dla mnie tak samo szokująca, jakby ktoś wypił wiele filiżanek kawy i nie był pobudzony oraz miał normalne tętno.
U mnie i u jednego mojego znajomego, któremu poleciłem feromony pojawiły się wszystkie te pozytywne efekty, które wypisałem na początku tego postu.
Feromony na mnie działają i to bardzo dobrze.
Są moją pasją i bardzo mi się podobają.
Posiadam wiele zażyłych znajomości ze wspaniałymi dziewczętami, a wspomnienia z nimi mam bardzo piękne.
Szkoda, że inni nie czują tego, co ja, bo świat naprawdę byłby lepszy.
Akamanahu, nie używaj feromonów, wierz w siebie, jeśli to Ci wystarczy, pomyśl, ile kasy dzięki temu oszczędzisz!
Zgadzam się, że bez feromonów można także skutecznie podrywać. Zakładam, że Mystery lub Style ich nie używali
Dygresja: pisząc tego posta miałem na sobie PHX OXY + RM.
Poznałem dzisiaj trzy śliczne studentki. Same mnie zagadały. Rozbawiłem je do łez. Liczę, że te znajomości zaowocują
Pozdrawiam wszystkich używających i nieużywających.
Sorry, że piszę cholernie dużo, ale fero to moja pasja i krótko pisać o nich nie potrafię.
Dziękuję tym, którzy wytrwali do końca. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
femme-fatale  nowy
Dołączył: 02 Paź 2010 Posty: 14
Sprawdzone: PHX próbka: 7/10 testuję: PHX, BTB, NPA flakon :))
|
Wysłany: Sro, 06 Paź 2010, 10:00 Temat postu: |
|
|
bardzo konstruktywna wymiana poglądów
ja także nieco sceptycznie podchodzę do tego zagadnienia
aczkolwiek coś mnie kusi by poeksperymentować
pożyjemy zobaczymy ... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
diku nowy

Dołączył: 19 Sty 2011 Posty: 4
Sprawdzone: PHX ;BTB;Dark Desire;The Edge
|
Wysłany: Sro, 19 Sty 2011, 23:38 Temat postu: |
|
|
Tak jak Faisca777 trochę w tym ''siedzę'' i o fero mógłbym gadać godzinami i tak naprawdę nie wyczerpałbym tematu nawet w połowie... Na forum natknąłem się niedawno i co zdziwiło mnie nie brakuje tu negatywnych wypowiedzi dotyczących feromonów. Może od razu przejdę do rzeczy i powiem jak feromony wpłynęły na mnie i moje życie. Po feromonach jestem naprawdę pewny siebie, czuję się jak prawdziwy samiec alfa. Nie mam problemów z kobietami i przy podrywaniu wiem że mam ten dodatkowy atut który odróżnia mnie od innych adoratorów Poza tym fero nie służą tylko podrywaniu,pomagają w pracy i na co dzień w nawiązywaniu kontaktów z innymi. Nie sądzę że to jest ''jedna z magiczny pigułek na lepsze życie''... A nawet jeśli to grunt że ta pigułka działa  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fleurety  uzależniony

Dołączył: 08 Mar 2010 Posty: 123
Sprawdzone: P6 Super/ Mega, PHX/ Oxy, BTB, The Edge, Chikara
|
Wysłany: Pią, 21 Sty 2011, 15:58 Temat postu: |
|
|
| Jak można zużyć tyle feromonów w 2 lata? Ile autor na siebie lał? |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
faisca777  potencjalny
Dołączył: 17 Cze 2007 Posty: 37
Sprawdzone: Perception, BTB, PHX, PHX OXY, Chikara, Perfect Ten, Relationship Magic, The Edge, NPA, Alchemy
|
Wysłany: Pią, 21 Sty 2011, 17:33 Temat postu: |
|
|
Właśnie - celna uwaga.
W ogóle po zastanowieniu użytkownik akamanah wydaje mi się bardzo podejrzany.
Wszystko, co on napisał zdaje mi się bardzo nierzeczywiste.
Nie mam teraz ochoty szczegółowo komentować jego opowieści (już to zrobiłem), ale podchodzą one pod jakąś tandetną prowokację.
Nie rozumiem tylko po co mu to było i jaki miał cel?
Niestety nic nowego od niego się nie dowiemy, ponieważ jak sam zapowiadał - już więcej nie będzie pisać na ferum
To może i dobrze  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rasta  uzależniony
Dołączył: 17 Mar 2010 Posty: 139
|
Wysłany: Wto, 25 Sty 2011, 10:54 Temat postu: |
|
|
może szanowny autor nie miał szczęścia, albo raczej miał pecha. Ja posiadam tyle pozytywnych doświadczeń z fero oraz relacji zadowolonych osób, że mogę napisać z całą pewnością: FEROMONY DZIAŁAJĄ. _________________ prawda o feromonach - http://rasta.feroblog.pl |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
messt  uzależniony
Dołączył: 10 Lis 2009 Posty: 137
Sprawdzone: NPA, PHX, BTB, CHIKARA, PHX OXY
|
Wysłany: Wto, 25 Sty 2011, 13:30 Temat postu: |
|
|
| Rasta napisał: | | może szanowny autor nie miał szczęścia, albo raczej miał pecha. Ja posiadam tyle pozytywnych doświadczeń z fero oraz relacji zadowolonych osób, że mogę napisać z całą pewnością: FEROMONY DZIAŁAJĄ. |
Ja się pod tym podpisuje palcami u stóp oraz u rąk i nosem. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|