 |
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Mickey Mini  potencjalny

Dołączył: 29 Lis 2009 Posty: 49
|
Wysłany: Pon, 25 Sty 2010, 19:20 Temat postu: |
|
|
ehh a znacie jakieś feromony żeby ludzie dookoła przestali wkurzać/dołować? ja musze z takimi toksycznymi bufonami przebywać dziennie po 8 godzin, że jak wracam do domu jestem zdołowana i smutna...... i jeszcze w dodatku ten chłopak co mi się tak strasznie podoba - nie pojawił sie dziś na uczelni. Nawet mój magiczny olejek dziś niewiele mi pomógł, żeby lepiej się poczuć...
EDIT:
Już się odkochuję w tym kolesiu..... to chyba feromon mi w tym pomógł jakoś moje poczucie własnej wartosci wzrosło po miesiacu używania tego specyfiku i postanowiłam, że nie będę zaprzątała sobie głowy kimś zajętym... zwłaszcza, że sytuacja nie idzie na przód, a mnie już głowa boli od tego martwienia się czy on we mnie widzi coś więcej niż koleżankę po tych 3 miesiacach znajomosci. Poza tym zauważyłam, że inna dziewczyna w szkole ciągle koło niego krąży - taka grubsza, niezbyt ładna ale strasznie odpicowana sztuczna lola - ja nie będę dołączać się do korowodu panienek co stoją sznurem za jakimś typem....... to na pewno nie! Już i tak mam wystarczająco sporo problemów w życiu, żeby jeszcze dodatkowo sobie ubzdurać jakąś platoniczną miłostkę i mieć kolejny powód do dołowania się... nara z takimi humorami!
A Jelique spisuje się na medal.
Niedługo może kupie sobie PHX |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
traq  uzależniony

Dołączył: 16 Lip 2009 Pochwał: 1 Posty: 571
Sprawdzone: Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6
|
Wysłany: Czw, 28 Sty 2010, 07:32 Temat postu: |
|
|
Znam lepszy sposób:
ubierz się cała na czarno, obróć się 3 razy w lewo i raz w prawo i podskocz 10 razy nucąc "ommmmmmmmm"
A tak na poważnie, nie wiem czy przykrości spotykają Cię od strony "polaczków" czy innych, ale jeśli to pierwsze to przywyknij. Ciekawe czy jest taki drugi naród co zamiast sobie pomagać gotowy jest wbić drugiemu nóż w plecy, bo zarabia dolara czy funta więcej.
Polecam Ci darmowego e-booka "jak uczyć się do egzaminów?" Marcina Kijaka - zawiera parę technik NLP, które mogą Ci pomóc. _________________ feromony
feromony
ludzkie feromony |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
MkKim22  nowy
Dołączył: 20 Sty 2010 Posty: 11
|
Wysłany: Czw, 28 Sty 2010, 11:40 Temat postu: cóż ci poradzić... |
|
|
jeżeli chodzi o te feromony, to nie pomogę ale skoro dodają ci odwagi i większej pewności siebie, to używaj je.
Po tych skromniutkich postach domyślam się,że w towarzystwie, też jesteś rozgadana. Możesz sprawić,że staniesz się duszą towarzystwa:)
Dobrze zastanów się nad swoimi wadami, bądź milsza i życzliwa.
Skoro nie masz problemu z poznaniem fajnego faceta a gorzej z tym aby go przy sobie zatrzymać na dłużej (tak jak sama napisałaś), to może zacznij być bardziej tajemnicza, niedostępna. Jak widzisz,że podobasz się FAJNEMU gościowi, to celowo nie zwracaj na niego uwagi...niech sobie polata;) zobaczysz jak fajne jest to kiedy widzisz,że facet się stara (oczywiście ten odpowiedni) a ty masz nad tym kontrole.
Metoda stara jak świat- "im dłużej się stara, tym bardziej mu zależy"
Co do tych wrednych koleżanek... jesteś ładna, dlatego nie będą Ciebie lubiły. Ja też mam z tym problem,ale raczej na początku. jak już mnie ktoś pozna, to zazwyczaj opowiada,co o mnie myślał na początku;)
Pozdrawiam i życzę powodzenia |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mickey Mini  potencjalny

Dołączył: 29 Lis 2009 Posty: 49
|
Wysłany: Sob, 30 Sty 2010, 01:53 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | ubierz się cała na czarno, obróć się 3 razy w lewo i raz w prawo i podskocz 10 razy nucąc "ommmmmmmmm" |
traq - haha już tak robiłam, ale nie działa
| Cytat: | | czy przykrości spotykają Cię od strony "polaczków" |
ja bardzo lubie Polaków!!! To super naród, w końcu też jestem Polka z polskimi korzeniami tylko nie tu się wychowałam lol mam sporo fajnych znajomych ale dalej, bo tam gdzie studiuje to niestety troche bufonów chodzi z "pupą wyżej niż nosem" i dodam że nie tylko Polacy ale i zagraniczni tam są i się wożą wszyscy najgorszy jest taki fałsz zakamuflowany moim zdaniem... Poza tym na tle moich doświadczeń to Polacy nie są tacy źli jak niektóre inne społeczenstwa i wcale tak dużo nie narzekają hehehe :>
| Cytat: | | Ciekawe czy jest taki drugi naród co zamiast sobie pomagać gotowy jest wbić drugiemu nóż w plecy, |
oj są są... o wiele gorsi, sprzedadzą cię i nawet nie dostaną za to złotych kalesonów, tylko tak dla własnej satysfakcji lol
Ja tutaj tak opisuję i marudzę na tych swoich współtowarzyszy na univerku, bo oni troche z innej choinki są niż normalni ludzie...
lol
| Cytat: | | Po tych skromniutkich postach domyślam się,że w towarzystwie, też jesteś rozgadana |
Wygadana, tylko troche kalecze język mowiony lol
| Cytat: | | bądź milsza i życzliwa. |
MkKim22 dzięki, niby to powinno zadziałać na ludzi co mają normalnie pod kopułą.. Ale np. dziś jak gadałam ze znajomymi to oni wypalili z takim tekstem, że "jak ktoś jest za miły i ugodowy to moze byc bardzo fałszywy, albo że może to świadczyć o niskim poczuciu własnej wartości"
czyli dla tych ludzi to jest OK jeśli jest się krytycznym du*pkiem, wcale nie aż tak miły, i nie wiem co jeszcze...
Staram się byc miła albo conajmniej neutralna, ale obawiam się, że jest to odbierane w jakiś dziwny sposób przez to moje otoczenie, z którym spędzam bądz co bądz - większość swojego czasu w roku... Czasem juz nie mogę byc bardziej miła, bo włacza się mój naturalny system obronny i mam ochote uciec, raz nawet w kibelku sie rozpłakałam jak mnie zdołowali... lol
| Cytat: | Jak widzisz,że podobasz się FAJNEMU gościowi, to celowo nie zwracaj na niego uwagi...niech sobie polata;) zobaczysz jak fajne jest to kiedy widzisz,że facet się stara (oczywiście ten odpowiedni) a ty masz nad tym kontrole.
Metoda stara jak świat- "im dłużej się stara, tym bardziej mu zależy" Wink
|
Tak, to z założenia jest dobre. Znam fajne parki, gdzie taki system się sptawdził. Ale u mnie to nie wychodzi, bo gdy bywałam niedostęopna dla faceta albo inne tego typu... to pozniej dowiadywałam się, że koleś sądził, że np. go mało lubie, albo że nie odwzajemniam - i się peszył i se dawał spokój... Nie wiem, to wszystko jest powalone. Za niedostępna - źle, za łatwa - jeszcze gorzej, a gdy zastosuję złoty środek - to koleżaneczka do pogadania i poflirtowania, ale zawsze brakuje tego kopa żeby rozkręcić biznes na wyższy poziom...i w końcu to wygasa. Miałam stałego chłopaka rok temu, a póżniej kilka takich przelotnych związków... ale przez takie akcje troche się nacierpiałam i teraz staram się ostrożnie dobierać sobie płeć przeciwną, ale nie mam żadnych urazów ani fobii... tylko po prostu wolę jak to on jest mężczyzna a ja kobieta, a nie ja matkuje a on pajacuje lol
Dzięki kochani za dobre słówka, miło mi sie wygadać, super miło mi czytac was!!!!
Nadal ten feromon testuje na sobie, efekty są super. Ale wkrótce porównam to do PHX tak sobie myślę...
Powodzenia z miłością  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
farjestad  uzależniony
Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 130
Sprawdzone: be2easy
|
Wysłany: Sob, 30 Sty 2010, 12:04 Temat postu: |
|
|
| micki ja sie tam nie znam ale w historii o kopciuszku bylo takie cos ze ona zgubiła pantofelek, chyba bylo to celowe zeby miał pretext koles do odezwania sie |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mickey Mini  potencjalny

Dołączył: 29 Lis 2009 Posty: 49
|
Wysłany: Czw, 04 Lut 2010, 01:44 Temat postu: |
|
|
farjestad - jeszcze takich sztuczek nie uzywałam : ) ale to dobry plan, tak cos zostawić, żeby on to wziął i szukał mnie żeby mi oddać
Generalnie to ja nie ogarniam co sie dzieje w tym momencie przez te feromony. Wyglądam tak samo, unieram sie bardzo podobnie jak wcześniej, nie wymieniałam garderoby, przytylam 5 kg po świętach - a mimo to ludzie mówią mi że lepiej wyglądam, że fajnie sie ubieram, itd. mój Kolega gej robił przypuszczenia że ja podkochuje sie w naszym wspolnym kumplu, którego dziewczyna jest moją bardzo fajna koleżanka, ona zreszta tez takie przypuszczenia. A ja do niego czysta sympatie, koleżenską czuje!! to on bardziej sie klei i mnie dotyka za ręce itd. a mnie to śmieszy.
Nawąchali sie feromonów i gadaja głupoty albo dziwnie sie przy mnie zachowuja. mam nadzieje, ze nie przegne pały w druga strone, że zaczna mnie obgadywać, że stane sie dzięki tym feromonom jakimś epicentrum do plotkowania - wiecie co mam na myśli?
moje akcje troche wzrosły wsród moich znajomych...zapraszaja mnie na imprezy, już mam zaplanowane wypady na najbliższe 2 tygodnie...nawet geje w klubie gejowskim mówili mi że piękna jestem (może se nawrócą? hah)...kolezanki zazdrosne sie robia ale staram sie dbać o nasze relacje jak mogę, podlizuje sie im troszeczke takiej wazelinki itd. żeby ich nie stracić!!.... ja nie widze w sobie takich drastycznych różnic ale nawet moi znajomi co tylko na zjęciach mnie widzieli mówią ze super wyglądam. albo na ulicy samochody na mnie trąbią - a szłam w trampeczkach i kurtce bo zimno.. zero golizny, po prostu sobie szłam a tam chłopacy wychylaja czerepy przez okna i trąbią jak głupi....
to ja już nie wiem jak szeroki jest zakres feromonów...!!!!!!!
Boje sie pomyśleć co będzie jak w koncu użyje PHX,
myślę że będzie sex-masakra hah.... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
traq  uzależniony

Dołączył: 16 Lip 2009 Pochwał: 1 Posty: 571
Sprawdzone: Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6
|
Wysłany: Czw, 04 Lut 2010, 17:16 Temat postu: |
|
|
| Mickey Mini napisał: | farjestad - jeszcze takich sztuczek nie uzywałam : ) ale to dobry plan, tak cos zostawić, żeby on to wziął i szukał mnie żeby mi oddać
|
Tylko nie telefon  _________________ feromony
feromony
ludzkie feromony |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mickey Mini  potencjalny

Dołączył: 29 Lis 2009 Posty: 49
|
Wysłany: Czw, 25 Lut 2010, 22:03 Temat postu: |
|
|
| Jak to jest możliwe, że używając feromonów (w małej kropelkowej ilości) codziennie efekt jest gorszy niż fero użyte co np. 3 dzien? Ja byłam ostatnio chora przez kilka dni i nie używałam, pozniej jak wróciłam do życia to zapomniałam użyc fero, a następnie jak użyłam - to moje akcje w towarzystwie wzrosły. Ale własnie takie większe efekty widze jesli uzyje fero raz na jakiś czas, a nie codziennie malutko. Też tak ma ktoś z was może? |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kruk  uzależniony
Dołączył: 04 Lis 2008 Posty: 324
Sprawdzone: BTB, The Edge, NPA, Pheromax, Chikara, Perception
|
Wysłany: Pią, 26 Lut 2010, 15:06 Temat postu: |
|
|
Trzeba bardzo dokładnie usuwać aplikacje, uważać, żeby nie zostało na ciuchach itp. Ja też sobie ostatnio zrobiłem przerwę dłuższą bo co za dużo to nie zdrowo  _________________ Prywatny ranking feromonów:
1. BTB + PHX
2. Chikara
3. BTB |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
traq  uzależniony

Dołączył: 16 Lip 2009 Pochwał: 1 Posty: 571
Sprawdzone: Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6
|
Wysłany: Nie, 28 Lut 2010, 19:12 Temat postu: |
|
|
| Mickey Mini napisał: | | Jak to jest możliwe, że używając feromonów (w małej kropelkowej ilości) codziennie efekt jest gorszy niż fero użyte co np. 3 dzien? Ja byłam ostatnio chora przez kilka dni i nie używałam, pozniej jak wróciłam do życia to zapomniałam użyc fero, a następnie jak użyłam - to moje akcje w towarzystwie wzrosły. Ale własnie takie większe efekty widze jesli uzyje fero raz na jakiś czas, a nie codziennie malutko. Też tak ma ktoś z was może? |
Też to zauważyłem, dlatego staram się teraz używać raz na jakiś czas. _________________ feromony
feromony
ludzkie feromony |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
messt  uzależniony
Dołączył: 10 Lis 2009 Posty: 137
Sprawdzone: NPA, PHX, BTB, CHIKARA, PHX OXY
|
Wysłany: Wto, 02 Mar 2010, 23:01 Temat postu: |
|
|
| Dodam tylko od siebie ze rownez zauwazylem podobne efekty po dluzszym przystopowaniu i dla potwierdzenia sprawdzilem teze przy codziennym aplikowaniu i wszystko sie zgadza. Wczesniej stosowalem raz na jakis czas wiec nie mialem podobnych doswiadczen. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
farjestad  uzależniony
Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 130
Sprawdzone: be2easy
|
Wysłany: Sro, 03 Mar 2010, 10:58 Temat postu: |
|
|
ja to sobie tłumacze wizją sportową, czyli po prostu zmeczeniem zawodnika, wyobrazmy sobie ze jakis piłkarz musi grac codziennie jaki bedzie zmeczony. a tak spokojnie od czasu do czasu wprowadzony na zmeczonych obroncow i do przodu  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mickey Mini  potencjalny

Dołączył: 29 Lis 2009 Posty: 49
|
Wysłany: Czw, 18 Mar 2010, 02:51 Temat postu: |
|
|
No wlasnie, ja stosuje je co 2 dni teraz. albo rzadziej, zależy.
Ostatnio tamten chłopak co mi sie tak strasznie podobał podszedł do stolika gdzie siedzialam ze swoimi 2 koleżankami, odszedł od takiej laski (juz o niej pisałam, najwieksza laska na roku) i sam zakonczyl z nią rozmowę i do nas się dołączył a mi sie od razu ręce zaczęły trząść, głos mi chyba drżał i nie mogłam sie wysłowić normalnie po Polsku... zrobiłam się mega nerwowa, nie mogłam na niego spojrzeć LOL... myślałam,ze sie odkochałam a jednak jak on w poblizu kilku metrów to dostaje PADACZKI hahahaha... no i pogadałam z nim kilka chwil, miałam ochote uciec od niego i w koncu pod pretekstem odeszłam od tego stolika ale zostawiłam tam swoje ksiażki i klucze od domu, i jeszcze wysypały mi sie z torebki pieniadze z mojego innego kraju i ludzie zaciekawili sie co to za smieszne monety hyhy... no i jak wrociłam do stolika to widzialam ze on trzymał w łapkach moje klucze i sie nimi bawił to było taaakie mega słodkie!! i powiedziałam mu że noszę pęk kluczy do wszystkich swoich mieszkan i że częśc tych kluczy to z za granicy ale i tak chciałam jak najszybciej uciec i czułam się mega nieswojo...tyle tygodni próbowałam o nim nie myśleć, nie wkręcać się dalej, ze teraz gdy doszło do konfrontacji to automatycznie go odpychałam!!
poza tym czas wolności wypełniam sobie imprezami ze znajomymi i poznawaniem przelotnie kolesi.... po prostu z nudów poznaje kolesi, gadka, flirt, pocałunki... ale musze troche z tym przystopować bo juz znajomi się śmieją i ekscytują, ze na ostatniej imprezie przelizałam się z 5 chłopakami, w tym 1 gej również chciał sie ze mna całowac lol...
ale w koncu chyba całowanie sie to nic poważnego... żadna rozpusta to nie jest
edit
No i kolejny dzień akcji z TYM najlepszym najwspanialszym chłopakiem...
Usiadł w pobliżu mnie ale ze swoją grupką, a ja siedzialam ze swoja grupka równiez. kumpelka z jego grupy zawołała mnie po coś tam (nie ważne) i podeszłam coś od niej zabrać. I stałam blisko TEGO chłopaka, no i on sie przusłuchiwał rozmowie, odworicł w moja strone i zaczął do mnie gadać to i ja z nim porozmawialam chwilkę ... wiem wiem ze to brzmi strasznie desperacko co pisze ale uwierzcie ze tak mi się humor poprawił, wszystko mi się poprawiło, krążenie i ciśnienie wzrosło że poczułam się fantastycznie przy nim...żadne feromony nie byłyby mi potrzebne poczułam sie tak zarąbiście jak rzadko kiedy ... ale mając na uwadze toksyczność mojej platonicznej miłości nie chcałam z nim gadać za długo i powiedziałam "no to cześć wracam do siebie" i wrociłam do swojej grupki. Nie mogłam ukryć swojego zadowolenia i znajomi aż sie na mnie patrzyli co ja taka szcześliwa jestem... moja przyjaciółka wierciła mnie wzrokiem próbując odczytać "a tej co sie stało ze taka podjarana wrociła po rozmowie z koleżanka w sąsiedniej grupce" hehehe... A pozniej przysięgam ale widziałam ze patrzył sie w moja strone i na bank obcinał mój tyłek... mam swoją intuicję i ona jeszcze nie jest zamroczona zakochaniem, poza tym wiem że mam super tyłek i w ogóle ciało i często sie gapią to juz sie przezwyczaiłam...pozniej jak skonczyliśmy pracę w tych grupkach i wszystkie grupki mogły sie rozejść to zastanawiałam sie czy przypadkiem nie zostac gdzieś, nie zakręcic sie w jego pobliże żeby dalej gadać...tak mnie kusiło...ale za to inny kumpel z drugiego konca sali wołał mnie (kumpel mega przystojny ale to tylko mój przyjaciel dobry) bo cos tam chciał mi powiedzieć i juz nie miałam okazji TEGO NAJlepszego widzieć ... i dobrze... nie wiem czy to feromony podtrzymuja miedzy nami konwersacje, czy może zwykla koleżenska uprzejmość, ale ciesze sie że on jeszcze chce ze mna gadac, ze ciągle mnie pamięta... moja kumpela poznała blizej jego dziewczynę i mówi że ta farbowana lala jest bardzo fajna że jest spoko itd... a mnie krew zalewała w duchu
inny znowu chłopak z którym kręciłam na imprezie mi dzis w nocy zboczone smsy wysyłał... czyli chyba te feromony działają lol... mam czasem ochote przestać je używać i sprawdzić jak bez nich sobie poradze. zawsze radziłam sobie bez nich w sumie...
poza tym zastanawiam sie jak feromony działają gdy dziewczyna nie bierze pigułek antykoncepcyjnych. bo ja narazie nie biorę i jakby zauwazyłam lepsze rezultaty... ale nie wiem bo to może byc spowodowane samym faktem nie brania tych piguł że lepiej sie czuje itd że nie ma deprechy ani stanów gdzie ma sie wszystkiego dość... itp. lol ale tu sie rozpisuje...
// edytuj posty
//traq |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mickey Mini  potencjalny

Dołączył: 29 Lis 2009 Posty: 49
|
Wysłany: Czw, 25 Mar 2010, 19:36 Temat postu: |
|
|
OOOOh co za katorgaaaaaaa... dziś mam iść sie spotkac z tymi bucami ode mnie z uczelni i wiem, że nawet feromon mi nie pomoże. Nie dość że musze ich znosić na zajęciach to jeszcze ustalili spotkanie grupowe po zajęciach... mi z trudem wytrzymać z nimi nawet pół godziny. Jak słysze ich przechwalanie sie, widze ich pogarde wobec mojej osoby i udawanie takich zajefajnych luzaków to mi az kiszki skręca i mam ochote wołać o pomoc z nimi jest taka poracha ;/
Mój feromon jedyne co zdziałał w tej grupie to dodatkowa fale zazdrości według moich wczorajszych obserwacji. Bo ja wiem, ze wygladam fajnie, ze jestem okej i miła wobec innych, a wielu osobom jakby to przeszkadza, nawet mimo ze unikam ich i nie angażuje sie w nic Obgaduja wszystko i narzekaja na wszystko... to mnie tak denerwuje że stanełam w obronie jakiegoś wykładowcy ostatnio jak ją obgadywali i mówie, ze wcale ta osoba "tak nie powiedziała i że wszystko było zrobione/powiedziane ok" ...a oni na to - wzruszenie ramionami jakby mieli totalnie w du**e co ja mówie... i to własnych rodaków obgaduja i jadem pluja non stop...ja bym swoich aż tak nie mieszała z błotem... po godzinie zajeć tylko z tą grupą mam ochote się pociąć i wyjechać daleko...
a dzis jeszcze jedna rezolutna dziewczynka co próbuje to naprawić i jakos wyjść z inicjatywa by grupa sie integrowała - zorganizowała domową imprezkę u siebie... oczywiscie trzeba iść bo w przeciwnym wypadku to będzie sie gwiazdą wieczoru - taka obgadywana gwiazda
ohh trzymajcie kciuki... i oby feromon zadziałał jeśli nie na nich - to chociaż na mnie żebym sie dobrze czuła i miała ich w du-pie...
dzieki za wygadanie sie!!!!!!!
edit:
i znowu to samo... specjalnie dla niego sie rano szykuje i ubieram ładnie, i ta kropeleczka feromonu też skapnie na szyjkę....
a jak dziś do mnie podszedł o coś zapytać i z zamiarem pozytywnym pogadać...to ja tylko rzeczowo odpowiedziałam "cześć. nie , sory ale nie wiem" - głupi uśmiech, wzruszenie ramionami i sobie od niego poszłam... nie mogę juz ze soba wytrzymac =]
opowiedziałam kolezance z mojego kraju o tym moim dziwnym zakochaniu i ona powiedziała mi, ze nie jestem w nim zakochana, ze sobie to ubzdurałam. Ona mnie zna, znała moich byłych chłopaków i zawsze razem sie trzymałysmy. i sama sie dziwi czemu taka dziwna jestem...zwłaszcza jesli chodzi o TEGO najlepszego chłopaka na świecie!! nie mogę, wszystko mnie boli łącznie z mózgiem jak tylko go widzę, nie mogę się przemóc żeby chociaz sie do niego usmiechnąć naturalnie... sama świadomość, ze on juz kogoś ma mnie tak męczy że nie jestem w stanie być jego koleżanką.. a on jest taki kochany, nie ignoruje mnie ze względu na zły akcent, ani za błędy ani za nic... jest super wobec mnie, to ja jestem tą co niby zakcohana a niszczy cała znajomosć...
beznadzieja... nawet feromon mi nie pomoze w tym wypadku raczej.... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|