Forum Feromony :: Ferum.pl :: Bez cenzury o feromonach Feromony Ferum.pl Polskie Forum Feromonowe
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

książe z bajki na haju BTB???

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Feromony :: Ferum.pl :: Bez cenzury o feromonach -> HISTORIE: Feromony w pracy, biznesie, sprzedaży oraz na co dzień
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lalka.zuzia Płeć:Kobieta
nowy



Dołączył: 06 Maj 2009
Posty: 1
Sprawdzone: BTB

PostWysłany: Sro, 06 Maj 2009, 10:33    Temat postu: książe z bajki na haju BTB??? Odpowiedz z cytatem

Witam,
Śledzę wypowiedzi na forum prawie od roku i do tej pory podchodziłam do waszych histroii z feromonami co najmniej z przymrużeniem oka bardziej z ciekawości ludzkich zachowań społecznych Wink . Teraz chcę wam opowiedzieć moją historię, dodam tylko żeby było jasne mam 33lata nigdy nie miałam problemów w relacjach z ludźmi, najczęściej jestem odbierana bardzo pozytywnie, jestem otwartą śmiała niezależną osobą bez zahamowań - myślę że dobrze działają moje naturalne feromony!!!
Pracuję w rzadowej organizacji powiedzmy o charakterze kontrolnym bardzo często mam kontakty z ludźmi i najczęściej nieprzychylnie nastawionymi i trudno im się dziwić.

Od miesiąca stosuję BTB codziennie 1 kroplę : za uszy na szyjkę i pod nos i szczerze mówiąc do tej pory nie widziałam żadnych rezulataów działania tej mikstury.

Moja historia brzmi jak opowieśc z bajki (tylko jeszcze nie wiem jakiej zobaczę jak się to skończy). Normalny dzień pracy : mam wyjazd na kontrolę do znanego w okolicy niezwykle zmanierowanego, izolującego się od ludzi może nawet odrobinę zdziwaczałego arystokraty (45l.), podobno był kiedyś bardzo zakochany ale go kobieta wystawiła (delikatnie mówiąc) i od tej pory tak zdziwaczał - nazwijmy go Heathcliff (bardzo podobny do Heathcliffa z wichrowego wzgórza). Miałam już wcześniej kontakty z tym panem (bez fero) nawet nie raczył na mnie spojrzeć i całą sprawę musiałam załatwić z jego zarządcą, ale nic to umówiłam się walę śmiało do drzwi olrzymią kołatką otwiera odźwierny i prowadzi nas (byłam z koleżanką) do kancelari Heathcliff’a okazało się bowiem że zarządca złamał nogę i pan musi sam przyjmować strony… Czekamy dłuższą chwilę (Heathcliff lubi budować napięcie) w końcu wszedł wyniosły oschły do granic wytrzymałości – mam to do siebie że wcale mnie takie sytuacje nie peszą robie swoje i jestem po prostu czarująca (koleżanka przeciwnie całkiem oniemiała siedziała jak pniak) rozmawiamy, rozmawiamy w zasadzie to ja mówię…. i o dziwo Heathcliff stał się jakby nerwowy, stracił całą pewność siebie, zaczął się uśmiechać a nawet przemówił łaskawie, zamówił kawkę przysiadł się bliżej i bardzo wyraźnie zmieniło się jego zachowanie w zasadzie nie dostrzegał koleżnaki która jest młodsza i możliwe że nawet ładniejsza, po 30 min. takiej coraz sympatyczniejszej konwersacji zrobiło nam się tak miło że aż trudno uwierzyć, w międzyczasie koleżanka musiała wyjść zostalismy sami Heathcliff oprowadził mnie po posiadłości (po prostu nalegał żebym zobaczyła jego oranżerię) zarumienił się pięknie i całkowicie rozluźnił było naprawdę miło. No nic wszystko jest możliwe, zdarzyć się może że człowiek zamknięty w sobie nagle się otworzy i chwilowo zmieni. Ale następnego dnia po pracy czekała mnie niespodzianka pod biurem spotkałam Heathcliffa niby że przypadkiem zbłądził, pod pretekstem romowy o hodowli storczyków zaprosił mnie na kawę, no i poszłam…. Dodam tylko że po tygodniu znajomości z Heathcliffem jestemy już po imieniu, znamy swoje nr tel. i klika sekretów z życia, codziennie po powrocie z pracy dostaję 1 czerwoną róże z karteczką. Heathcliff okazał się bardzo miłym wrażliwym czlowiekiem który pod pancerzem ukrywał swoje prawdzie (mam nadzieję) JA i potrzebowała bodźca (może to BTB?) żeby się otworzyć. A i jeszcze jedna sprawa - kontrola którą u niego robiłam nie mogła w żaden sposób wpłynąć na jego zachowanie - błacha sprawa bez znaczenia dla Heathcliffa. I teraz powiedzcie mi czy cała ta historia mogłaby się wydarzyć bez BTB??? Myślę że tak chociaż z drugiej strony boję się co będzie gdy przestanę używać fero… Pozdrawiam, możliwe że ktoś dobrnął do końca tej przydługiej historii Laughing
_________________
nikt nie jest samotną wyspą...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
meninblack19 Płeć:Mężczyzna
uzależniony



Dołączył: 07 Maj 2009
Posty: 52
Sprawdzone: NPA, BTB, PX

PostWysłany: Pią, 10 Lip 2009, 20:56    Temat postu: Zdziwienie;p Odpowiedz z cytatem

Niedawno zaczołem testować BTB jak mnie mam to zaaplikowałem 3 krople;)

No więc udałem się do hipermaketu na szybkie zakupy kupiłem co miałem kupić plus małybonus w jakieś 4 min bo mi się spieszyło i do kasy no więc jestem sobie przy kasie humorek dopisuje i płace rachunek oglądam się a tam za mną same kobiety jakieś 5 kobitek albo 6 grzecznie w rządku co prawda nie nie były młode ale fero zadziałało bo w innych kasach było troszkę mniej ludzi;)

Później udałe się do koleżanki i cono cóż też była miła jak zwykle ale to raczej niej norma i nie fero;)


To by było na tyle jesli mowa o btb;)
_________________
"Jeśli żyjesz to rób co możesz w danym momencie sam, a resztę pozostaw szczęściu lub co tam uważasz że zrobi za ciebie resztę" Słowa Mahometa może nie dosłownie przytoczone ;P
http://uslugielektryczne.098.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Feromony :: Ferum.pl :: Bez cenzury o feromonach -> HISTORIE: Feromony w pracy, biznesie, sprzedaży oraz na co dzień Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © phpBB Group
Mapa strony
feromony
Feroblog feromony blog
Program Partnerski