 |
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
woda-mineralna  nowy
Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 9
|
Wysłany: Wto, 04 Gru 2007, 18:44 Temat postu: Pheromax Women- wrażenia, skutki, dawkowanie. |
|
|
Witam, jestem nowa wiec nie gryźcie]
Dziewczyny,mogłybyście napisac swoje wrazenia po stosowaniu pheromaxa? chce go zakupic, jedna mam watpliwosci, czy to nie aby zwykły pic na wodę.
opiszcie swoją sytuację życiową, wiek i codziennośc w jakiej go używacie.
Zauważyłyscie jakąś koknkretną zmianę??
I ile go dawkujecie? Jak przykrywacie? w sensie czy obok zapachu, czy pod zapach..
Pytam, bo wypowiadają sie głównie Panowie- jednak ja tez chiałabym uzyskać satysfakcjonujące odpowiedzi na moje pytania;D. pozdr |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
zuzka  potencjalny
Dołączył: 03 Gru 2007 Posty: 36
Sprawdzone: Pheromax, NPA, The Edge
|
Wysłany: Wto, 04 Gru 2007, 19:18 Temat postu: |
|
|
Witam:)
Moja sytuacja życiowa? Jestem studentką ogólnie zadowoloną z życia, towarzyską i pozytywnie nastawioną do życia. Stosuję pheromax drugi tydzień, praktycznie codziennie, chcę bowiem wyczaić w jakim momencie cokolwiek zadziała. Zamówiłam fero przede wszystkim z czystej ciekawości. Nie oczekiwałam, że faceci padną u moich stóp i wcale tego nie chciałam. Nie oczekiwałam też, że mój facet będzie od teraz myślał już tylko o seksie ze mną, bo i tak odczuwam już "przesyt" Jego pożądania. Gdy zamówiłam pheromax bałam się więc, że nie powinnam go używać, że może lepszym wyborem byłby relationship magic... Choć z drugiej strony tak sobie myślałam, że zawsze warto wypróbować, bo kto wie, może akurat użycie fero wpłynie na jakąś nowość w naszym związku.
Nie zauważyłam, póki co, żadnej szczegónej fascynacji moją osobą przez płeć przeciwną. Póki co dostrzegam jednak chyba jakiś wpływ na własną osobę, mam wrażenie, że szybciej odnajduję się w sytuacjach towarzyskich i pod jego wpływem jestem troszkę bardziej... błyskotliwa? Choć sama nie wiem, szczerze powiedziawszy nie widzę większych zmian, cierpliwie czekam:) Choć tak naprawdę ciężko wyczaić co dzieje się za sprawą fero a co za sprawą zmienności życia, hehe. Jak coś jeszcze zauważę, dam znać
Hmmm a odnośnie dawkowania: jedna aplikacja na szyję, za uchem lub na nadgarstek. Zazwyczaj jednak psikam raz na szyję i rozcieram nadgarstkiem:) Potem przykrywam swoim ulubionym perfumem:) |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
zuzka  potencjalny
Dołączył: 03 Gru 2007 Posty: 36
Sprawdzone: Pheromax, NPA, The Edge
|
Wysłany: Sro, 05 Gru 2007, 19:54 Temat postu: |
|
|
oto moje nowe spostrzezenia: mam wrażenie, że to, co dzieje się wokoło mnie nie ma nic wspołnego z fero??
Dzisiaj nie spryskałam się ani kropelką, ubrania też miałam świeże także nie jest możliwe, że zapach fero się utrzymał.. I w czym tkwi sedno? Czułam dziś niepohamowaną radość płynącą z relacji interpersonalnych i w ogóle nie będę się nad tym rozżewniać ale miałam wrażenie, że dzieje się tak, jak w historiach z udziałem fero.
A może za często o tym myślę... Może niepotrzebnie na siłę szukam różnic Chyba za bardzo chcę je wyłapać... a że jeszcze nie mam zbyt wiekiego doświadczenia z pheromaxem to troszkę się przez tego typu myśli znichęcam. Hmm może powinnam poczekać na jakiś mniej pozytywny okres w moim życiu? A może, skoro cieszę się z życia takiego, jakim jest to fero niczego tu już nie zmieni? Bo niby co... ?  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|