 |
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
njoy69  potencjalny
Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 34
|
Wysłany: Sob, 01 Maj 2010, 13:20 Temat postu: Pomocy... :( |
|
|
Hej wszystkim...
Jestem tutaj całkiem nowy, i zacznę może tak...
Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad zakupem feromonów; pierwszą informacją jaką na ich temat miałem kiedyś (parę lat temu) to reklama Liquid Trust w jakimś amerykańskim magazynie. Już wtedy wahałem się, czy sobie nie sprawić tego specyfiku. Żałuję, bo może to byłaby jedna z cegiełek, które pomogłyby bardzo w wydarzeniach ostatniego roku... Do rzeczy.
Prawie rok temu poznałem kobietę. Kobietę mojego życia. Kobietę, która ciągle rozpaczała po swoim ex. Mimo, że łączyło nas znacznie więcej, niż tylko dwoje przyjaciół i mimo, że było nam cudownie... Przez ostatnie kilka tygodni wiele spraw się pokomplikowało. W tej chwili wygląda to tak, że o ile jeszcze trzy tygodnie temu spędzaliśmy weekend wspólnie i obudziłem się przy niej, to od tygodnia na jej życzenie mamy zero kontaktu, ponieważ ona nie chce mnie już znać...
Wcześniej nasz kontakt to były niekończące się godzinami rozmowy telefoniczne (np. sesje 8 godzinne...) lub spotkania bez końca. Wszystko rozbiło się o to, że ona nie chciała ostatecznie dać sobie zielonego światła na związek. Coś się schrzaniło, do tego wmieszał się ktoś jeszcze i...
A najgorsze, że jeszcze ciągle mieszkam za granicą (co prawda w ciągu ostatnich 8-10 miesięcy w Polsce spędzałem więcej niż połowę czasu... A w UK jestem jeszcze tylko tylko dlatego, że ona miała tu przyjechać niedługo i razem w październiku mieliśmy wrócić, a teraz... Teraz plan A znowu w akcji, wracam w ciągu 2 miesięcy do Polski).
Problem polega na tym, że ona nie chce się już ze mną nawet widzieć... Wg jej przyjaciółki, zaproponowana przerwa w kontakcie na miesiąc lub dwa to ściema, bo ona nie chce do kontaktu wracać już nigdy. Zatem... Jeżeli uda mi się ją namówić na spotkanie, to mogę mieć tylko jedną szansę uratowania i odbudowania znajomości... Dlatego to wszystko musi być dopięte na ostatni guzik.
I tu pojawia się pytanie a propos feromonów.
Które użyć w takiej sytuacji? Zamówiłem już z love scent próbkę pheromax, ale... mam mało szans na podejmowanie prób i testów, muszę w miarę szybko dowiedzieć się co będzie dobre w takiej sytuacji.
Z góry dzięki wszystkim za pomoc...
M. _________________ A puro dolor... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Prowokator  uzależniony
Dołączył: 15 Sty 2010 Posty: 84
Sprawdzone: L&D, PHX, Perception, The Edge, Relationship Magic, NPA, Chikara
|
Wysłany: Sob, 01 Maj 2010, 16:45 Temat postu: |
|
|
bede z Toba szczery, ja tez bylem w podobniej sytuacji, tylko z tym ze moj zwiazek trwal 4 lata, probowalem fero zeby to uratowac, rozpalic od nowa, niestety nie udalo sie, jestes juz zaszufladkowany w jej glowie, nic juz nie zmiesz, ale zycze powodzenia i szczecia  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
njoy69  potencjalny
Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 34
|
Wysłany: Nie, 02 Maj 2010, 01:37 Temat postu: |
|
|
Mam przemożne wrażenie, że wszystko się sprzysięgło przeciw tej znajomości... Skoro i od znajomych i od nieznajomych dostaję tylko i wyłącznie rady typu „zapomnij” i ani jednej typu „ratuj”... _________________ A puro dolor... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kruk  uzależniony
Dołączył: 04 Lis 2008 Posty: 324
Sprawdzone: BTB, The Edge, NPA, Pheromax, Chikara, Perception
|
Wysłany: Nie, 02 Maj 2010, 02:54 Temat postu: |
|
|
Taka prawda, ciężko to wytłumaczyć. Ona od początku Cię zaszufladkowała jako przyjaciela bo tego jej było potrzeba po utracie byłego (ważna zasada: nie pozwól lasce opowiadać przy Tobie o jej byłym, niech w ogóle Cię to nie obchodzi i nie szuka u Ciebie pocieszenia w jakichkolwiek dołach z tym związanych. Traktuj to jak pierwszy stopień do piekła). Nie zrozumiałem jednoznacznie, czy była między Wami więź seksualna ale nawet jeśli tak to w tym kontekście wygląda mi to na (przepraszam za dwuznaczność wyrażenie) wypełnianie sobie Tobą pustki w jej życiu.
Może spotkała kogoś w kim zobaczyła faceta (a nie przyjaciela) lub domyśliła się, że oczekujesz czegoś więcej a sama przyzwyczaiła się do tego że jesteś jej (ja to tak nazywam, sorry) spluwaczką. No i zmyła się gdzie pieprz rośnie.
Po mojemu to nie masz na co czekać. Jak laska nie chce to w jakikolwiek sposób się do niej przymilając i prosząc ją by to jeszcze raz przemyślała tylko odstraszasz ją od siebie jeszcze bardziej (bo ona wie że nie dasz jej spokoju).
Jedyny sposób by się na nowo Tobą zainteresowała to: olej ją. Przestań do niej pisać, dzwonić, rozmawiać z nią. Jeśli sama się odezwie - zbywaj ją, mów że się śpieszysz, że jesteś umówiony albo poleć po całości i rozmawiaj w stylu: nie mamy już o czym rozmawiać, zawiodłaś mnie, daj mi spokój, chcę o Tobie zapomnieć. Dawaj jej do zrozumienia, że chcesz całkiem zniknąć z jej życia i FAKTYCZNIE postaraj się to zrobić (wiem, że złamane serce... ale prędzej czy później i tak będziesz musiał, a im szybciej tym lepiej). Zajmij się swoim hobby, popracuj nad sobą, zapisz na siłownię, umawiaj się z ludźmi, poznawaj nowe dziewczyny... Ona być może dojdzie do wniosku, że jednak z Tobą było jej faktycznie cudownie, że nie chce Cię tracić i da Ci do zrozumienia że jej na Tobie zalezy. A nawet jeśli nie - to i tak będziesz szczęśliwy. Pamiętaj, że Twoją podstawową motywacją MUSI być chęć polepszenia SWOJEGO życia, nie wprowadzaj w życie żadnych zmian myśląc że to po to by ją zdobyć bo to nic nie da. Pogódź się z tym że jej nie ma, zaakceptuj fakt że możecie nigdy nie być razem i szukaj swojego szczęścia samotnie. Mówię - być może po jakimś czasie ona sama zacznie błagać Cię żebyś wrócił i to Ty wtedy zadecydujesz czy jej chcesz czy już jednak nie...
Feromonów na nią szkoda, ale przydadzą Ci się jak zaczniesz układać sobie życie na nowo. Pozdro  _________________ Prywatny ranking feromonów:
1. BTB + PHX
2. Chikara
3. BTB |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
njoy69  potencjalny
Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 34
|
Wysłany: Nie, 02 Maj 2010, 03:18 Temat postu: |
|
|
| Kruk napisał: | | Taka prawda, ciężko to wytłumaczyć. Ona od początku Cię zaszufladkowała jako przyjaciela bo tego jej było potrzeba po utracie byłego (ważna zasada: nie pozwól lasce opowiadać przy Tobie o jej byłym, niech w ogóle Cię to nie obchodzi i nie szuka u Ciebie pocieszenia w jakichkolwiek dołach z tym związanych. Traktuj to jak pierwszy stopień do piekła). |
Wiem, wiem... Stary ze mnie koń, a dałem się w to wpędzić...
| Kruk napisał: | | Może spotkała kogoś w kim zobaczyła faceta (a nie przyjaciela) lub domyśliła się, że oczekujesz czegoś więcej a sama przyzwyczaiła się do tego że jesteś jej (ja to tak nazywam, sorry) spluwaczką. No i zmyła się gdzie pieprz rośnie. |
Well, tutaj nie było się co domyślać; od dłuższego czasu (pôł roku?...) dobrze wiedziała co ja do niej czuję; otwarcie o tym rozmawialiśmy; a jednak się nie wycofała, wręcz miałem wrażenie, że kilkakrotnie nawet pomimo, że wyglądało, jakby zaczęła się we mnie zakochiwać, to celowo to w sobie dusiła...
| Kruk napisał: | | Nie zrozumiałem jednoznacznie, czy była między Wami więź seksualna ale nawet jeśli tak to w tym kontekście wygląda mi to na (przepraszam za dwuznaczność wyrażenie) wypełnianie sobie Tobą pustki w jej życiu. |
Owszem, była. Z jej perspektywy: „przecież mam też swoje potrzeby, co się dziwisz”
| Kruk napisał: | | Po mojemu to nie masz na co czekać. Jak laska nie chce to w jakikolwiek sposób się do niej przymilając i prosząc ją by to jeszcze raz przemyślała tylko odstraszasz ją od siebie jeszcze bardziej (bo ona wie że nie dasz jej spokoju). |
Robię wg jej życzenia: zero kontaktu. Chociaż cholernie mi z tym ciężko. Tzw withdrawal syndrome.
| Kruk napisał: | | Jedyny sposób by się na nowo Tobą zainteresowała to: olej ją. Przestań do niej pisać, dzwonić, rozmawiać z nią. Jeśli sama się odezwie - zbywaj ją, mów że się śpieszysz, że jesteś umówiony albo poleć po całości i rozmawiaj w stylu: nie mamy już o czym rozmawiać, zawiodłaś mnie, daj mi spokój, chcę o Tobie zapomnieć. Dawaj jej do zrozumienia, że chcesz całkiem zniknąć z jej życia i FAKTYCZNIE postaraj się to zrobić (wiem, że złamane serce... ale prędzej czy później i tak będziesz musiał, a im szybciej tym lepiej). |
Jest problem. Jej duma nie pozwoli jej nigdy na to, żeby pierwsza się odezwała. Nie ma na to opcji.
| Kruk napisał: | | Zajmij się swoim hobby, popracuj nad sobą, zapisz na siłownię, umawiaj się z ludźmi, poznawaj nowe dziewczyny... Ona być może dojdzie do wniosku, że jednak z Tobą było jej faktycznie cudownie, że nie chce Cię tracić i da Ci do zrozumienia że jej na Tobie zalezy. A nawet jeśli nie - to i tak będziesz szczęśliwy. Pamiętaj, że Twoją podstawową motywacją MUSI być chęć polepszenia SWOJEGO życia, nie wprowadzaj w życie żadnych zmian myśląc że to po to by ją zdobyć bo to nic nie da. Pogódź się z tym że jej nie ma, zaakceptuj fakt że możecie nigdy nie być razem i szukaj swojego szczęścia samotnie. Mówię - być może po jakimś czasie ona sama zacznie błagać Cię żebyś wrócił i to Ty wtedy zadecydujesz czy jej chcesz czy już jednak nie... |
Ciężko przedefiniować swoje życie po tym, jak się człowiek zaprogramował myślowo na kolejne półwiecze...
| Kruk napisał: | Feromonów na nią szkoda, ale przydadzą Ci się jak zaczniesz układać sobie życie na nowo. Pozdro  |
A dlaczego szkoda?... Sądzisz, że nawet w razie jakiegokolwiek spotkania nie bedą miały na nią wpływu? _________________ A puro dolor... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Beniak nowy
Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 1
|
Wysłany: Nie, 02 Maj 2010, 07:21 Temat postu: |
|
|
Obawiam się, że tutaj feromony nic nie zdziałają. Feromonami nie zmusisz kogoś do miłości, a nawet, to tylko na kilka miesięcy, w końcu i tak odejdzie, bo feromony to nie jest ,,mikstura niewoli''. Poza tym, jeżeli jest szczęśliwa z tamtym, to naprawdę chcesz jej psuć życie, z tamtym chłopakiem?
Możesz spróbować tak jak ktoś już radził, niedostępności, a dopiero potem, kiedy sama do ciebie przyjdzie, i będzie prosiła o to, żebyś wrócił, wtedy możesz się wspomóc feromonami, no ale jak już mówiłem, jeżeli ją kochasz, to pozwól jej być szczęśliwą. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
farjestad  uzależniony
Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 130
Sprawdzone: be2easy
|
Wysłany: Nie, 02 Maj 2010, 10:03 Temat postu: |
|
|
| njoy69 szach i mat, mam taka przyjaciółke i jest to piekna przyjazn, ma juz męża i dziecko ale mimo to jestesmy przyjaciółmi w pełnym tego słowa znaczeniu nasza znajomośc ma już 6 lat, ale jest to tylko wyjątek potwierdzający regułę ze mozemy byc przyjaciółmi pomimo tego ze ma swoja rodzine a jej mąż nie ma nic przeciwko naszej znajomosci, zagrałes i przegrałes. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
njoy69  potencjalny
Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 34
|
Wysłany: Nie, 02 Maj 2010, 21:18 Temat postu: |
|
|
No cóż... Jest źle, gorzej chyba nie może być, cokolwiek nie zrobię, zatem co mam do stracenia? Jednak w jakiś sposób będę chciał na nią wpłynąć. Subtelnie i delikatnie, ale jednak będę chciał ją odzyskać.
Może wrócę do tematu, bo odpowiedzi się tak czy inaczej nie doczekałem. Które feromony w takiej sytuacji wykorzystać? PHX? BTB? Może PHX z oksytocyną? A może jeszcze coś innego? _________________ A puro dolor... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
traq  uzależniony

Dołączył: 16 Lip 2009 Pochwał: 1 Posty: 571
Sprawdzone: Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kruk  uzależniony
Dołączył: 04 Lis 2008 Posty: 324
Sprawdzone: BTB, The Edge, NPA, Pheromax, Chikara, Perception
|
Wysłany: Nie, 02 Maj 2010, 22:25 Temat postu: |
|
|
Masz do stracenia - 3 stówy, a mówię Ci, że to nie poskutkuje... Dużo ważniejsze jest Twoje podejście do niej. _________________ Prywatny ranking feromonów:
1. BTB + PHX
2. Chikara
3. BTB |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
njoy69  potencjalny
Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 34
|
Wysłany: Nie, 02 Maj 2010, 22:52 Temat postu: |
|
|
| Kruk napisał: | | Masz do stracenia - 3 stówy, a mówię Ci, że to nie poskutkuje... |
Wybacz, ale... tyle potrafił kosztować mnie jeden bukiet. A dostała ich sporo.
Zatem taki wydatek w tą czy w tamtą nie gra wiekszej roli.
| Kruk napisał: | | Dużo ważniejsze jest Twoje podejście do niej. |
Masz na myśli „olanie” na jakiś czas czy coś innego?
gama? Tzn?
Aczkolwiek ten artykuł dał mi nieco do myślenia. Skoro pomimo regularnych i częstych kontaktów intymnych Ona się do mnie nie przywiązała (generalnie dosyć nietypowe jak na kobietę), to albo jej organizm wytwarza za mało oksytocyny - i tu bym w niej upatrywał pomoc, albo... jest na nią niewrażliwa  _________________ A puro dolor... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kruk  uzależniony
Dołączył: 04 Lis 2008 Posty: 324
Sprawdzone: BTB, The Edge, NPA, Pheromax, Chikara, Perception
|
Wysłany: Nie, 02 Maj 2010, 23:29 Temat postu: |
|
|
Mam na myśli zachowywanie się jak mężczyzna i szacunek do siebie. Głupio mi o tym mówić bo masz 2 razy więcej lat ode mnie (jak wynika z Twojego nicka) ale ... mam nadzieję, że nie zrozumiesz mnie źle _________________ Prywatny ranking feromonów:
1. BTB + PHX
2. Chikara
3. BTB |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
njoy69  potencjalny
Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 34
|
Wysłany: Nie, 02 Maj 2010, 23:48 Temat postu: |
|
|
| Kruk napisał: | | Mam na myśli zachowywanie się jak mężczyzna i szacunek do siebie. Głupio mi o tym mówić bo masz 2 razy więcej lat ode mnie (jak wynika z Twojego nicka) ale ... mam nadzieję, że nie zrozumiesz mnie źle |
Spokojnie, cyfra w nicku nie jest powiązana z moim wiekiem. Aczkolwiek, jeżeli stwierdziłeś, że to mój rocznik i jestem 2 razy starszy od Ciebie, to mogę dopowiedzieć, że jestem tylko o połowę starszy.
Co nie zmienia faktu, że o ile nigdy w dotychczasowym życiu nie miałem problemów w kontaktach z kobietami i ich zrozumieniu, tak tym razem jestem jak Stevie Wonder uczący się gry na fortepianie...
Szacunek... tzn? Tzn olać, jeśli dobrze rozumiem? _________________ A puro dolor... |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kruk  uzależniony
Dołączył: 04 Lis 2008 Posty: 324
Sprawdzone: BTB, The Edge, NPA, Pheromax, Chikara, Perception
|
Wysłany: Pon, 03 Maj 2010, 00:33 Temat postu: |
|
|
Nie możesz pozwolić traktować się jak szmatę, nie możesz pozwolić by myśli o niej Cię dobijały, nie możesz zachowywać się wobec niej jak frajer i pokazywać że jej potrzebujesz do bycia szczęśliwym.
To nie znaczy: olać ją. Olanie to skrót myślowy Chodzi o to byś przestał się przejmować tym co o Tobie myśli, przestał zabiegać o jej względy. Spróbuj popatrzeć na to obiektywnie: czy ona robi dla Ciebie coś czym zasługuje na Twoje starania? Nie wydaje mi się. Nie nagradzaj jej za złe. _________________ Prywatny ranking feromonów:
1. BTB + PHX
2. Chikara
3. BTB |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
traq  uzależniony

Dołączył: 16 Lip 2009 Pochwał: 1 Posty: 571
Sprawdzone: Pheromax, NPA, BTB, The Edge, Love&Desire, Pheromone essence, P6
|
Wysłany: Pon, 03 Maj 2010, 07:18 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | ama? Tzn?
Aczkolwiek ten artykuł dał mi nieco do myślenia. Skoro pomimo regularnych i częstych kontaktów intymnych Ona się do mnie nie przywiązała (generalnie dosyć nietypowe jak na kobietę), to albo jej organizm wytwarza za mało oksytocyny - i tu bym w niej upatrywał pomoc, albo... jest na nią niewrażliwa  |
Myślałem, że link zrobi: http://www.feromony.pl/gama
Wspominałeś, że ona myśli ciągle o swoim byłym... może to ją blokuje. Skoro jesteś w UK to masz lepszy dostęp do Liquid Trust ponoć bardzo chwalonego za granicą (zwłaszcza tam, bo jest większa dostępność). Zawiera wyłącznie oksytocynę. _________________ feromony
feromony
ludzkie feromony |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|