 |
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
zaciekawiony nowy
Dołączył: 20 Wrz 2009 Posty: 6
|
Wysłany: Czw, 01 Paź 2009, 13:32 Temat postu: Teraz Ja :) |
|
|
Witam Was
Zaczynam ten wątek, bo właśnie otrzymałem Chikarę. Będę tu opisywał swoje odczucia i reakcje innych. Sam jestem bardzo ciekaw jak to tak naprawdę jest.
Narazie jedynie rozpakowałem opakowanie i powąchałem atomizera. Na pierwszy "węch" zapach bardzo ładny.
Dziś zaczynam testwować, najpierw centrum handlowe a potem autobus MZK.
Nie spodziewam się niewiadomo czego, w końcu to feromon "społecznościowy" ale w tej chwili jestem na etapie pozyskiwania nowych kontrahentów na moje produkty, więc myślę że Chikara pomoże mi w tym, aby klienci postrzegali mnie jako kogoś godnego zaufania.
Za dwie godzinki ruszam w miasto. Odezwą się gdy coś będę mógł powiedzieć.
Pozdrawiam
zaciekawiony biznesmen |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
zaciekawiony nowy
Dołączył: 20 Wrz 2009 Posty: 6
|
Wysłany: Sro, 07 Paź 2009, 07:36 Temat postu: |
|
|
Witam
Minął prawie tydzień od początku stosowania Chikary. Czas więc na pierwsze podsumowanie.
Zapach: jest ok, mi się nawet podoba. Bez szaleństw ale jest ładny. Któregoś dnia poprosiłem o opinię o tym zapachu przypadkowo zaczepioną dziewczynę w centrum handlowym (ok 30 lat). Po powąchaniu wieczka i atomizera określiła ten zapach jako "mydlany". Nie zabardzo jej się podobał.
Moja reakcja na Chikarę: Poza wypiekami na policzkach i uczuciu kłucia w klatce piersiowej nic poza tym. Gdy spryskiwałem się ok 1 dawką Chikary po chwili odczuwałem piekące poliki, a od wdychania jej zapachu w płucach coś mnie kuło. Nie działa ona na mnie pobudzająco, nie jestem w lepszym nastroju itp.
Reakcja otoczenia: Tylko raz odważyłem się zapytać o zdanie przypadkowej dziewczyny i jej się ten zapach nie podobał. W autobusie PKS, MZK, tramwaju, na przystankach autobusowych i centrach handlowych nie widzę jakiegoś zainteresowania moją osbą, albo nie zdaję sobie z tego sprawy.
Często widzę że dziewczyny w moim otoczeniu spoglądają na mnie, ale nie jest to ciągłe spoglądanie. To patrzenie występuje tylko i nielicznej liczby napotkanych dziewczyn i kobiet. Często też poprawiają włosy ale sądzę że takie odruchy są normalne kobiet z dłuższymi włosami.
Tylko jedna sytuacja dała mo powody myśleć że Chikara działa na kobiety.
Gdy któregoś razu jechałem w autobusie w tłoku, obok mnie stała kobieta (ok 30 lat) i bardzo często poprawiała "trwałą". Stała tak blisko mnie że nieraz gdy zażucała włosy do tyłu dłonią to ich końcówki łaskotaly mój nos Przed sobą miała troszkę miejsca i gdyby chciała mogłaby się przesunąć do przodu, ale nie, ona stała bardzo blisko mnie. Przy swoim zachowaniu raz czy dwa spojżała na mnie. Gdy wysiedliśmy z autobusu nie oglądala się i poszła w swoim kierunku.
Po tych pierwszych obserwwacjach nie mam najlepszego zdanie o tym specyfiku. Ciekawy zapach ale niewieli poza tym.
Ktoś może powiedzieć że moje nastawienie jest na "nie", ale staram się mieć na twarzy delikatny uśmiech, chodzę w garniturze (wymóg pracy). Nie jestem więc jakoś odpychający, a i tak reakcji nie ma zbyt wielkiej.
Nie zniechęcam się jednak i nadal będę stosował Chikarę. Muszę też ustalić optymalną dawkę dla mnie. Sądzę że 1 psiknięcie to dla mnie za dużo bo zapach jest wtedy bardzo intensywny i przesadzony.
Tylko raz, gdy przebywałem w czasie bardzo wietrznej pogody przez dłuższy czas na dworze, zaaplikowałem sobie 2 dawki. Bez efektu.
Nad aplikacją muszę jeszcze popracować.
Pozdrawiam wszystkich i proszę o ewentualne wskazówki i porady |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|