 |
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
rand  uzależniony
Dołączył: 03 Paź 2006 Pochwał: 2 Posty: 160
Sprawdzone: Alchemy, Pheromax, NPA, BTB, Chikara, The Edge, Perception
|
Wysłany: Wto, 02 Paź 2007, 18:22 Temat postu: |
|
|
Cóż można by dodać do tak rozwiniętego tematu. Ja mam na cały ten temat jeszcze inne zdanie, może i uwodzenie jest przydatne ale na pewno nie jest tak banalne jak by się mogło wydawać. Żyjemy w XXI wieku i nie chce mi się wierzyć, że ludzie są aż tak płytcy jak nas przedstawiają. Chodziłem do klasy gdzie liczba dziewczyn wynosiła ponad trzydzieści. Codziennie mogłem oglądać ich poczynania na gruncie towarzyskim. Jestem przekonany, że istnieją schematy zachowania które można po części rozszyfrować ale nawet to nie gwarantuje nam sukcesu. Wracając do tematu moich koleżanek to ciężko mi powiedzieć, że te ładniejsze miały ładnych chłopaków. (Nie mogę powiedzieć jak wyglądały początki ich znajomości jako, że nie było mnie przy tym).
Czytałem kilka "podrywaczników" i stwierdzam, że tak jak mądrze napisał rafilm twórcy wszystkich tych teorii znają się na marketingu i wiedzą co się dobrze sprzeda dlatego często pozwalają nam wierzyć (próbując przy tym podnieść naszą samo ocenę i zwiększyć pewność siebie), że to jest naprawdę łatwe. Wydaje mi sie również, że w dzisiejszym świecie chodzi po prostu o dobre sprzedanie się (zaprezentowanie) nie mówię tylko o relacjach damsko-męskich ale o wszystkim co nas dotyczy dlatego też ludzie szukają metody na to aby lepiej się zaprezentować czy to po przez różne techniki, feromony, polepszenie wyglądu. Może się mylę ale myślę, że nie ma jakiegoś uniwersalnego sposobu na odnoszenie sukcesu. Zresztą czym naprawdę jest sukces? Na przykładzie czaarnuli i jej przygody zastanawiam się czy to, że udało mu się doprowadzić ją do stanu "utraty głowy" jest pełnym sukcesem (w to, że jest sukcesem nie wątpię) Przecież nie utraciła ona głowy na tyle, żeby od razu zerwać dla niego z chłopakiem.
Myślę, że kwestią tego czy odniesiemy jakiś sukces jest to czy druga strona chce nas "kupić" dąć nam szanse się wykazać (i tu znowu staramy się o powiększenie naszych szans po przez różne metody). No chyba, że jesteśmy jednym z tych "którzy potrafią sprzedać piasek na pustyni". Pozostaje jeszcze kwestia tego co kobieta czy mężczyzna potrzebuje, przecież nie zawsze jest to tym samym zależnie od naszego humoru, dnia czy wieku (w końcu przez całe życie przechodzimy przez różnego rodzaju fazy rozwoju emocjonalnego wspieranego przez nasze doświadczenia.)
Są to tylko moje poglądy kształtowane zapewne tym co w życiu miałem okazje zobaczyć po części na pewno podświadomie oparte na czymś co mogłem przeczytać lub usłyszec. |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|